W czwartek wrocławski sąd uznał, że Grzegorz Kaliszczak i Jarosław Bogusz (zgodzili się na publikację nazwisk) są winni nieprawidłowości związanych z finansowaniem kampanii wyborczej komitetu Rafała Dutkiewicza z 2011 roku. Mężczyźni, wobec których sąd pierwszej instancji orzekł kary grzywny, do winy się nie przyznają i już zapowiadają odwołanie od wyroku.
W procesie związanym z finansowaniem kampanii wyborczej komitetu firmowanego przez byłego prezydenta Wrocławia zasiedli ówczesny pełnomocnik finansowy komitetu oraz dyrektor ds. organizacyjnych i kadrowych wrocławskiego magistratu. Dziś pełniący odpowiednio funcję prezesa wrocławskiego Aquaparku i dyrektora ds. zarządzania nieruchomościami w miejskiej spółce TBS.
Prowadząca śledztwo opolska prokuratura zarzuciła im nieprawidłowości związane ze sposobem finansowania kampanii wyborczej. Chodziło m.in. o pieniądze, z których opłacone zostały ulotki wyborcze kandydatów. Te miały pochodzić od jednej z firm, podczas gdy kodeks wyborczy zezwala na finansowanie takich działań jedynie ze środków od osób prywatnych.
Z listy Komitetu Wyborczego Wyborców „Rafał Dutkiewicz” startowało wówczas 7 kandydatów. Z okręgów wrocławskich o mandaty ubiegali się Tomasz Misiak, Tadeusz Luty oraz jako jedyny z powodzeniem Jarosław Obremski.
W czwartek sąd orzekł, że oskarżeni są winni nieprawidłowości i skazał Grzegorza Kaliszczaka na 30 tys. zł grzywny i zakaz dysponowania finansami wyborczymi przez 4 lata, a Jarosława Bogusza na 20 tys. zł grzywny. Obaj mają też ponieść koszty procesu.
Sędzia Paweł Pomianowski nie miał wątpliwości, że komitet wyborczy wówczas przyjął niepieniężną korzyść majątkową w postaci kolportażu ulotek. Sędzia w uzasadnieniu wyroku mówił, że wyjaśnienia obu oskarżonych w konfrontacji z zebranym materiałem dowodowym nie pozwalał, na uznanie tych wyjaśnień za wiarygodne.
Sąd zaznaczył, że na ławie oskarżonych powinny zasiąść też inne osoby związane z działalnością komitetu. – Sąd zgadza się z tym, że ława oskarżonych powinna również wyglądać inaczej, niż wygląda w tej chwili, ale w ocenie sądu w żadnym wypadku to nie oznaczało, że na ławie oskarżonych nie powinni zasiadać panowie Bogusz i Kaliszczak – tłumaczył sędzia.
Wyrok jest nieprawomocny. Oskarżeni nie przyznają się do winy, już zapowiedzieli, że będą składali apelację od czwartkowej decyzji sądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze