Reklama

Ktoś próbował sprzedać znaczek skradziony z wrocławskiego muzeum

28/09/2016 16:56

Na jednym z portali aukcyjnych ktoś próbował sprzedać znaczek pochodzący z wrocławskiego Muzeum Poczty i Telekomunikacji. To tylko potwierdza, że w placówce faktycznie mogło dochodzić do nieprawidłowości. Sprawa „znikających” eksponatów wypłynęła na jaw już prawie dwa miesiące temu.

- To nie jest nowa sprawa. Już w lipcu informowaliśmy, że w muzeum jest jakiś problem. Wtedy okazało się, że w zbiorach brakuje kilku eksponatów. Nie wykluczaliśmy też, że zniknęły znaczki – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com Jarosław Perduta, rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego. - Efektem podjętych przez nas działań było zwolnienie z pracy ówczesnej pani dyrektor i powołanie nowej kadry zarządzającej, która miałaby opanować sytuację w muzeum – dodaje Perduta.


W toku śledztwa niektórzy pracownicy zeznawali, że była dyrektor nakłaniała ich do poświadczania nieprawdy w dokumentach inwentaryzacyjnych, które wskazywały nieprawidłowości. Cała sprawa na jaw wypłynęła w okolicach marca bieżącego roku. O zniknięciu eksponatów policję poinformowali pracownicy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którzy z anonimowych źródeł dowiedzieli się o tym, że z wrocławskiego muzeum zniknęła część eksponatów.

Reklama

Przeprowadzona kontrola faktycznie wykazała, że w muzeum brakuje kilku zabytkowych aparatów telefonicznych i centralek. Pojawiły się też podejrzenia, że poza muzealne mury mogły zostać wyniesione także unikatowe znaczki pocztowe, jednak na tym etapie ciężko było wskazać, o które egzemplarze chodzi. W zbiorach Muzeum Poczty i Telekomunikacji przechowywanych jest około 10 mln znaczków i tylko bardzo szczegółowa kontrola mogłaby wykazać, o które egzemplarze chodzi. Na taką się jednak nie zdecydowano, bo ciągnęłaby się miesiącami.


Sprawa nabrała tempa, gdy okazało się, że jeden ze znaczków, którego miejsce jest w zbiorach muzeum, został wystawiony na aukcji internetowej. - To, co wydarzyło się dziś, potwierdza tylko nasze wcześniejsze podejrzenia, że znaczki z kolekcji muzeum trafiły do obrotu prywatnego – zauważa Jarosław Perduta. Z racji tego, że są to przedmioty unikalne ciężko określić skalę strat materialnych, jakie mogło ponieść muzeum. - Te znaczki mają wartość kolekcjonerską trudną do oszacowania – dodaje rzecznik prasowy marszałka.

Reklama

Na razie nie wiadomo kiedy dokładnie eksponaty zaczęły znikać z muzeum, ani kto stoi za tym procederem. Sprawą badają odpowiednie służby.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości