Nikt nie rozumiał małego, przestraszonego obywatela Korei Południowej, który zgubił się w obrębie wrocławskiego Rynku. Na szczęście obok przechodzili akurat turyści z Azji, którzy porozumieli się z chłopcem i pomogli policjantom, pisząc do rodziców dziecka przez komunikatory społecznościowe.
Policjanci z komisariatu policji Wrocław Stare Miasto otrzymali zgłoszenie o małym, zagubionym chłopcu, który przebywa w okolicy wrocławskiego Rynku, na terenie Jarmarku Bożonarodzeniowego. Spotkali go na ulicy Oławskiej. Dookoła niego było już wiele osób, które próbowały mu pomóc, ale, ze względu na barierę językową, nikt nie potrafił nawiązać z nim kontaktu. Aby uspokoić dziecko i względu na niską temperaturę, policjanci zaprosili chłopczyka do radiowozu.
- Obok akurat przechodziła grupa Azjatów, którzy zgodzili się pomóc. Porozmawiali z trzylatkiem, dowiadując się, jak ma na imię. Za pośrednictwem komunikatorów społecznościowych odnaleźli rodzinę chłopca, napisali do jego rodziców i przekazali lokalizację policyjnego radiowozu. Rodzina chłopczyka już po chwili była na miejscu. Jak ustalili mundurowi, dziecko samowolnie oddaliło się od rodziców - relacjonuje zdarzenie Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
ZOBACZ TEŻ: 10-latek zgubił się podczas przejażdżki hulajnogą po Rynku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze