Reklama

Miał być hołd dla Różewicza, wyszła „ławeczka absurdu”. Już zniknęła z Parku Południowego [ZDJĘCIA]

17/12/2021 15:17

Kontrowersje wzbudziła granitowa ławeczka Tadeusza Różewicza, która przez kilka dni stała w Parku Południowym. W internecie pojawiły się komentarze, że związany z Wrocławiem poeta sobie tego nie życzył i że to „ławeczka absurdu”. W piątek została zdemontowana, ale będzie ją można oglądać w innym miejscu.

Do sprawy odniósł się m.in. dziennikarz Jacek Antczak, który przypomniał fragment swojej rozmowy z Rafałem Dutkiewiczem z książki „Prezydent”. Były włodarz stolicy Dolnego Śląska wyraził nadzieję, że we Wrocławiu nigdy nie stanie ławka Tadeusza Różewicza bo słynny poeta mu tego zabronił. – dopóki żyję, to sam pilnuję, kto koło mnie siada. A jak umrę, to siądzie koło mnie jakiś idiota i co ja wtedy zrobię? – wyjaśniał cytowany przez Dutkiewicza poeta.

Aktywiści z Akcji Kultura napisali, że ich zdaniem jest to „ławeczka absurdu”.  – Trochę śmieszno, trochę straszno, bardziej to drugie, kiedy taki koszmarek jest finansowany za publiczne pieniądze (kosztowała 39 tys. zł). A potem trzeba jeszcze zapłacić za jego demontaż – czytamy w poście opublikowanym przez Akcję Kultura na Faceboooku. Aktywiści zastanawiają się, kto zatwierdził ten projekt i kto był jego wykonawcą. – Ławeczkowym atakom na Tadeusza Różewicza mówimy stanowcze nie – podkreślają.


Skąd wziął się pomysł na granitową ławkę?


Ławeczka jest inicjatywą Muzeum Miejskiego we Wrocławiu. Ewa Pluta, rzeczniczka prasowa instytucji kultury wyjaśnia, że wyszli z tą inicjatywą z okazji roku Tadeusza Różewicza i chcieli w ten sposób upamiętnić wrocławskiego poetę. – Mając na uwodzę to, że Tadeusz Różewicz nie życzył sobie ławki ze swoją postacią, które obecnie są niezwykle popularne w polskich miastach (sama Agnieszka Osiecka ma chyba trzy takie realizacje) postanowiliśmy nawiązać do miejsca oraz historycznych tradycji – mówi rzeczniczka.

Pluta zwróciła uwagę, że na terenie Parku Południowego znajduje się także granitowa ławka projektu Ilse Conrat z 1912 roku. – Jest poświęcona doktorowi Ernstowi Fraenklowi, wybitnemu lekarzowi oraz radnemu miejskiemu z lat 1903 – 1919, która stała się formalną inspiracją dla ławki Różewicza – wyjaśnia. Rzeczniczka podkreśla, że tradycja stawiania granitowych ławek upamiętniających znane osoby ma bogatą i długą tradycję. – Zawsze wykonane były z granitu i stawiane w parkach miejskich lub zdrojowych. Z przykładów mogę podać ławkę Schillera w toruńskim parku Miejskim, Kraszewskiego w parku Zdrojowym w Krynicy, Eichendorffa w parku Pałacowym w Jaworniku oraz w parku w Halle czy Bendiga w parku w Bremen – wylicza.

Skąd wziął się pomysł na ławkę Różewicza? – Narodził się podczas licznych rozmów z jednym z wrocławskich profesorów, który jest również wybitnym znawcą teatru. Janusz Degler wspominał, że w tym właśnie miejscu często spotykał się z poetą, gdy jeszcze ten mieszkał w okolicach parku i siedząc na ławce prowadzili długie rozmowy. W trakcie jednej z nich dołączył do nich pewien pana będący osobę w kryzysie bezdomności, który okazał się znawcą filozofii, szczególnie Edmunda Husserla. Prawdopodobnie to właśnie on stał się inspiracją wiersza „Widziałem go” – mówi Pluta.

Rzeczniczka zwraca uwagę na to, że ławeczka nieprzypadkowo została wykonana z granitu. – To jedna z najszlachetniejszych skał używanych w projektach przeznaczonych do eksponowania w warunkach zewnętrznych. Jej zaletą jest niebywała trwałość oraz odporność na uszkodzenia mechaniczne i te spowodowane warunkami atmosferycznymi. Za przykład może posłużyć granitowa ławka, która stoi na jednym z karkonoskich szlaków (poświęcona twórcom ruchu turystycznego w tym rejonie), która od ponad 100 lat wciąż służy strudzonym wędrowcom i wędrowczyniom. Granit ma jeszcze jedną ważną zaletę – pięknie się starzeje. Z czasem nabiera szlachetnej patyny, dlatego właśnie często wykorzystywano go w sztuce ogrodowej, szczególnie w naszej części Europy – podkreśla.

Zdemontowana ławka znajduje się obecnie w zasobach Muzeum Miejskiego Wrocławia. – Zostanie zanonimizowana i ustawiona w jednym z naszych historycznych założeń ogrodowych. Muzeum utrzymuje trzy takie kompleksy – barokowy ogród Pałacu Królewskiego, dziedzińce Arsenału Miejskiego oraz przedpole o charakterze parkowym przy Starym Cmentarzu Żydowskim. Będzie ona służyć naszym zwiedzającym. A ponieważ wykonana jest z granitu będzie mogła stać w ogrodzie przez cały rok – zapowiada Ewa Pluta.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości