Reklama

Miasto zdecydowało o losie petycji o utworzenie parku na południu Wrocławia

03/11/2022 13:17

Teren pomiędzy wrocławskimi osiedlami Jagodno i Wojszyce może stać się parkiem. Rozmowy przyspieszyły, gdy sprawy wzięli w swoje ręce mieszkańcy południowych osiedli na czele z Piotrem Falkowskim, inicjatorem akcji Zielony Klin Południa Wrocławia. Z ich inicjatywy porozumiał się właściciel ponad 60-hektarowego obszaru, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) z Lasami Państwowymi.

Ustalono, że Lasy Państwowe otrzymają nieruchomość i posadzą na niej las, który nie będzie eksploatowany gospodarczo jak inne lasy należące do Lasów Państwowych. Aby plan powiódł się, konieczna jest zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego tego miejsca. I w tej sprawie mieszkańcy złożyli do ratusza 30 września petycję.


Czytaj więcej: Wrocław: Zamiast parku las. Już bez Jacka Sutryka, ale z Lasami Państwowymi


Kolejny krok prowadzący do powstania parku w klinie wojszyckim został zrobiony 2 listopada. Przedstawiciele rad osiedli: Marcin Ogrodnik z Wojszyc, Krystian Adamski z Jagodna, Jarosław Michoński z Brochowa, Rafał Skuła z Ołtaszyna oraz Piotr Falkowski spotkali się reprezentantami Lasów Państwowych, szefem dolnośląskiego KOWR oraz Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Reklama

- Celem spotkania było m.in. potwierdzenie intencji stron w zakresie utworzenia lasu społecznego na terenie Zielonego Klina Południa Wrocławia - czytamy na stronie Zielony Klin Południa Wrocławia.


Podczas spotkania w urzędzie miasta KOWR podtrzymał deklarację przekazania Lasom Państwowym ziemi, a Lasy Państwowe omówiły koncepcję zagospodarowania terenu i formę lasu społecznego.


Przedstawiciele ratusza natomiast poinformowali, że petycja mieszkańców w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego tak, by umożliwiał on posadzenie lasu, została zakwalifikowana jako wniosek w tej sprawie.

Reklama

Mieszkańcy południa Wrocławia od lat starają się, by w klinie powstał park. Jacek Sutryk, jeszcze jako kandydat na prezydenta, obietnicę utworzenia parku włączył do swojego programu. A później okazało się, że KOWR nie może przekazać ziemi na cel wnioskowany przez miejskich urzędników. Dyrektor dolnośląskiego oddziału KOWR-u zaznaczał też, że ma wątpliwości, czy Jacek Sutryk nie sprzeda nieruchomości otrzymanej od ośrodka pod inwestycje deweloperów. Dziś mieszkańcy mają nadzieję, że impas udało się przełamać i w miejscu “pola kukurydzy” powstanie służący im i innym mieszkańcom Wrocławia zielony teren.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości