Reklama

Pierwsze decyzje nowego komendanta. Zwolnił policjantów z Trzemeskiej!

26/05/2017 14:22

W ciągu najbliższych dni pracę stracić mają policjanci bezpośrednio odpowiedzialni za zatrzymanie i przesłuchanie Igora Stachowiaka. Ze stanowiskiem pożegnał się już zastępca komendanta komisariatu z ul. Trzemeskiej, który w trakcie przesłuchania z użyciem paralizatora przebywał na komisariacie. To pierwsze decyzje powołanego w ubiegły wtorek nowego szefa dolnośląskiej policji.

Przypomnijmy, że fala zwolnień w polskiej policji ruszyła po emisji materiału Wojciecha Bojanowskiego na antenie TVN. Dziennikarskie śledztwo ujawniło, że policjanci w toalecie komisariatu Wrocław – Stare Miasto kilkukrotnie razili młodego mężczyznę paralizatorem, co mogło być przyczyną śmierci 25-latka.


W związku ze sprawą stanowiska stracili już komendanci wrocławskich komend wojewódzkiej i miejskiej oraz zastępca szefa dolnośląskiej policji odpowiadający za pion prewencji. Na tym jednak nie koniec zwolnień we wrocławskiej policji.

Reklama

W piątek, podczas specjalnej konferencji prasowej nadinsp. Tomasz Trawiński, który od zeszłego wtorku kieruje dolnośląską policją, podjął decyzję o wszczęciu procedury administracyjnej związanej ze zwolnieniem pięciu funkcjonariuszy komendy miejskiej oraz komisariatu Stare Miasto, którzy brali bezpośredni udział w czynnościach związanych z zatrzymaniem Igora Stachowiaka. Komendant ujawnił również, że szósty funkcjonariusz, który uczestniczył w zatrzymaniu 25-latka, w ubiegłym roku sam zwolnił się z policji.


– Dla osób, które sprzeniewierzyły się słowom roty ślubowania, które lekceważą procedury policyjne, nie ma miejsca w szeregach policji – komentował w piątek nadinsp. Tomasz Trawiński .

Reklama


Nowy komendant wojewódzki ujawnił też, że wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec zwolnionych oficerów z kierownictwa wrocławskiej policji, którzy odpowiedzą za niewłaściwy nadzór nad funkcjonariuszami. Odpowiedzieć z zaniedbania ma też oficer komendy miejskiej, który prowadził postępowanie w sprawie wyjaśnienia sprawy śmierci Igora Stachowiaka.– W mojej ocenie, sposób prowadzenia tego postępowania był nierzetelny – argumentował swoją decyzję komendant wojewódzki.


Ponadto pracownicy dolnośląskiej policji mają sprawdzić działanie monitoringu na wszystkich komisariatach wrocławskiego garnizonu oraz zamontować kamery we wszystkich miejscach, gdzie przesłuchiwane są zatrzymane osoby. Komendant zapowiedział też, że przyjrzy się wszystkim postępowaniom dyscyplinarnym prowadzonym przez dolnośląską policję pod kątem ich rzetelności.

Reklama

– Kiedy trzy dni temu zostałem powołany na stanowisko komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu, wiedziałem, że jest to najtrudniejsze zadanie, jakie zostało mi postawione w mojej 26-letniej służbie – mówił w piątek nadinsp. Tomasz Trawiński, który zapewnił, że zależy mu na jak najszybszym wyjaśnieniu sprawy śmierci Igora Stachowiaka.


Piątkowe decyzje nowego komendanta są pierwszymi w tej sprawie. Niewykluczone, że po kolejnych przesłuchaniach i zapoznaniu się z dokumentami dowiemy się o kolejnych zwolnieniach.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości