Kolejna pikieta fundacji Pro prawo do życia rozwiązana przez magistrat. Tym razem pro-liferzy stanęli ze swoimi banerami na progu Urzędu Miejskiego Wrocławia, naprzeciwko startującej Manify z okazji Dnia Kobiet.
Działacze fundacji przed gmachem urzędu przy pl. Nowy Targ zjawili się w niedzielę około godziny 13:00. Czterej manifestujący rozwinęli tam banery z hasłami „Aborterzy zabijają dzieci z zespołem Downa” oraz „Politycy decydują, aborterzy mordują”, a także zdjęciami dziecka z zespołem Downa i rozczłonkowanymi płodami. Potem do manifestacji dołączyła jeszcze kobieta z trójką dzieci.
Po kilku minutach zgromadzenie, podczas którego odmawiano różaniec, zostało rozwiązane przez magistrat. Do sytuacji na Facebooku odniósł się sam prezydent Wrocławia, który "pieszczotliwie" nazwał uczestników niedzielnego zgromadzenia „matołkami” i tłumaczył, że każda tego typu manifestacja będzie rozwiązywana przez podległych mu urzędników.
– Możecie sobie protestować w prawie dowolny sposób, ale nie naruszając wolności innych – zapowiedział Jacek Sutryk, zaznaczając, że jako prezydent nie wnika w kwestie ideologiczne, a jedynie pilnuje, by osoby postronne, w tym rodziny z dziećmi, nie były narażane na konieczność oglądania niestosownych obrazów.
To już kolejne zgromadzenie zorganizowane przez fundację Pro prawo do życia, które zostało rozwiązane przez władze Wrocławia. Straż Miejska Wrocławia tłumaczy, że w ten sposób egzekwowane są przepisy, które zabraniają eksponować w przestrzeni publicznej nieprzyzwoitych obrazów, za jakie uznawane są m.in. zdjęcia ludzkich zwłok czy martwych płodów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze