Reklama

PiS i Bezpartyjni już formalnie rządzą Dolnym Śląskiem. Opozycja chciała nie dopuścić do głosowania

19/11/2018 10:28

Nie obeszło się bez spięć na pierwszej sesji sejmiku województwa dolnośląskiego. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w regionie rządzić będzie koalicja Prawa i Sprawiedliwości oraz Bezpartyjnych Samorządowców. Taka sytuacja nie podobała się opozycji, która w poniedziałek, bezskutecznie złożyła wniosek o przerwę w obradach do 13 grudnia.

Pierwsza sesja Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w kadencji 2018-2023 rozpoczęła się uroczystą inauguracją w Gmachu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie radni wojewódzcy będą obradować przez najbliższe 5 lat.
 
- Nowa kadencja jest jak czysta karta. Możemy ją zapisać pięknie to zależy od nas. Życzę wszystkim radnym dużo satysfakcji z pracy dla wspólnego dobra - powiedział radny senior, Tytus Czartoryski, otwierając sesję. 
 
Po wręczeniu nowym radnym zaświadczeń o wyborze i przyjęciu ślubowania radni mieli przystąpić do wyboru przewodniczącego sejmiku.
 
To właśnie wtedy na mównicy pojawił się Marek Łapiński z Platformy Obywatelskiej, który złożył wniosek o przerwę w obradach do 13 grudnia. Jak argumentował, to czas, jaki jego formacja daje Bezpartyjnym Samorządowcom na rozmowy o stworzeniu wspólnego zarządu województwa z Koalicją Obywatelską i zerwania porozumienia z Prawem i Sprawiedliwością.
 

 
Łapiński poddał w wątpliwość fakt obniżenia podatku miedziowego. Apelował, by odroczyć decyzje i sprawdzić, czy w budżecie na przyszły rok w budżecie państwa będzie uwzględnione zmniejszenie dochodu z tego tytułu.
 
- Kupujecie kota w worku. Wasz projekt obniżenia podatku to pusta kartka - powiedział Łapiński. I dodał, że fakt podpisania kolacji 13 listopada był przykrywką do afery KNF.
 
Dariusz Stasiak z Bezpartyjnych Samorządowców stwierdził, że radni mieli 29 dni na negocjacje, a teraz trzeba już przystąpić do pracy, w tym do uchwalenia budżetu.
 
- Zawieszenie debaty na temat budżetu byłoby politycznym absurdem. Pan radny zaczął swoje wystąpienie tym, że to w Sejmie zapadła decyzja, kto będzie przewodniczącym Sejmiku. Jest to nieprawda. Decyzja i dyskusja o tym zapadła 300 metrów stąd, a ogłoszenie decyzji w Sejmie miało nadać ragi temu wydarzeniu - powiedział Dariusz Stasiak, po czym przypomniał, że to PO wprowadziła podatek od kopalin.
 
Wniosek radnego Łapińskiego został odrzucony - 14 głosów za, 21 przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosowania. 
 
Koalicja Obywatelska w imieniu PO i Nowoczesnej na przewodniczącą Sejmiku zgłosiła dotychczasową wicemarszałek Iwonę Krawczyk. Drugim kandydatem, zgodnie z umową koalicyjną, podpisaną przed inauguracją, był Andrzej Jaroch z Prawa i Sprawiedliwości  i to on, stosunkiem głosów 21/15), zdobył to stanowisko. Przypomnijmy, że uzyskał on w tajnym głosowaniu 21 głosów, czyli o jeden więcej niż liczy sobie koalicja Bezpartyjnych Samorządowców i PiS w 36-osobowym sejmiku (wsparcie dla koalicji już wcześniej zapowiadał też wybrany z list PSL Mirosław Lubiński).
 
- To będzie demokratyczna kadencja, wszyscy radni będą mieli możliwość kontroli jeszcze lepszą niż w kadencji poprzedniej - zapowiedział Jaroch.
 
Wiceprzewodniczącymi Sejmiku zostali Marek Obrębalski - Bezpartyjni Samorządowcy (29 za/5 przeciw/1 wstrzymał się), Jerzy Pokój - PO i N (33/2/0) oraz Andrzej Kretkowski - PiS (31/3/1).
 
Marszałkiem Województwa wybrano natomiast Cezarego Przybylskiego.
 
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości