Torowisko na ul. Pułaskiego jest wydzielone... ale jednocześnie nie jest. Jak to możliwe? Urzędnicy polecili namalować linię ciągłą tuż przy szynie, podczas gdy tramwaj, jak wiadomo każdemu, kto choć raz widział taki środek transportu, jest szerszy. Efekt? Samochody mają węższą jezdnię, ale tramwaj i tak nie jedzie szybciej – bo blokuje go każdy kierowca jadący wg. przepisów. Obłęd? Błąd? Nie – to tylko Wrocław: „inaczej wydzielić torów się nie dało”.
W tym przypadku zdjęcia mówią więcej niż słowa. Na jednym zobaczycie, gdzie kończy się linia oddzielająca wydzielone torowisko, na drugim efekt takiego rozwiązania.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze