Był ksiądz, a obecnie działacz środowisk nacjonalistycznych Jacek Międlar nie kryje zadowolenia z wycofania przez sąd aktu oskarżenia dotyczącego jego ubiegłorocznego przemówienia z okazji Święta Niepodległości. Międlar zapowiada, że w tym roku 11 listopada również pojawi się na wrocławskim Rynku i znów będzie przemawiał na Marszu Patriotów.
Przypomnijmy, że suspendowany duchowny oskarżony był o nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych, wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej. Chodzi o jego wystąpienie z okazji Święta Niepodległości, które wygłosił 11 listopada 2016 roku na wrocławskim Rynku. Międlar, odnosząc się do rosnącej liczby imigrantów z Ukrainy, mówił m.in. że Polsce zagraża "najazd szowinistów ze wchodu".
Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożyli Rafał Gaweł z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich oraz Paweł Dembowski z Partii Razem. Jacek Międlar na swoim blogu zarzuty nazwał absurdalnymi, a prokurator Katarzynę Zagwojską , która zajmowała się sprawą „dyżurną od dręczenia polskich patriotów”.
W sprawie odrzucenia wniosku o ukaranie byłego księdza do wrocławskiej prokuratury miał wystąpić jeden z funkcjonariuszy Prokuratury Krajowej. – W ubiegłym miesiącu w mojej sprawie zainterweniowała Prokuratura Krajowa, a dokładnie jej przedstawiciel Krzysztof Sierak – twierdzi Międlar .
Te wydarzenia nie zniechęciły jednak Jacka Międlara do udziału w kolejnym Marszu Patriotów, który zaplanowany jest na 11 listopada. – W tym roku również będę przemawiał na wrocławskim R ynku. Ze stowarzyszeniem Wielka Polska Niepodległa i kibicami Śląska Wrocław wymaszerujemy spod dworca PKP o godz. 16.30. To będzie wielka manifestacja patriotyzmu – zapowiada.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze