Spółki miejskie i organizacje samorządowe zapowiadają pomoc w opiece nad dziećmi w trakcie zapowiadanego strajku nauczycieli. Urzędnicy zapowiadają z kolei, że jeżeli będzie taka potrzeba, pójdą do szkół i będą pilnować uczniów podczas egzaminów.
W ubiegłą środę prezydent Jacek Sutryk spotkał się z dyrektorami wrocławskich szkół, których zapewnił o wsparciu ze strony miasta w czasie planowanego na przyszły tydzień strajku nauczycieli. Prezydent Wrocławia zapewnił, że wrocławski samorząd trzyma kciuki za strajkujących nauczycieli i liczy na to, że rząd podczas trwających rozmów uzna ich postulaty.
– Mam nadzieję, że państwo polskie wreszcie wywiąże się z konstytucyjnych zadań, które ma na siebie nałożone. Mam nadzieję, że weźmie odpowiedzialność za przyszłość polskiej edukacji – mówił tuż po spotkaniu prezydent. – Zrozumienie tych postulatów, to porozumienie, jest nam wszystkim bardzo potrzebne, bo edukacja powinna być i w polskich samorządach, i dla państwa polskiego racją stanu – dodał.
Wrocławski magistrat zapewnia, że gdyby doszło do strajku, spółki miejskie i inne współpracujące z miastem organizacje pomogą w opiece nad dziećmi. Miasto przygotowało szeroką ofertę uzupełniającą, którą dyrektorzy wrocławskich szkół będą mogli przedstawić rodzicom, których dzieci nie wezmą udziału w lekcjach.
– Nasze miejskie spółki zaproponowały dyrektorom: zwiedzanie Hydropolis, ZOO, zajęcia w MPK czy Wrocławskim Parku Technologicznym. Tam znalazły się miejsca dla dzieci, młodzieży i opiekunów, zarówno tych ze szkół, jak i rodziców, którzy będą chcieli sobie nawzajem pomóc i opiekować się dziećmi. Zajęcia te będą bezpłatne albo za symboliczną złotówkę – wyliczała wiceprezydent Renata Granowska.
Swoją pomoc w trakcie strajku zapowiedziało też Młodzieżowe Centrum Sportu oraz współpracujące z wrocławskim magistratem organizacje pozarządowe.
Urzędnicy z wrocławskiego magistratu zapowiedzieli również swoją pomoc podczas zbliżających się egzaminów. – Niektórzy z nas posiadają uprawnienia nauczycielskie, więc jeżeli będzie taka potrzeba, to pójdziemy do szkół i będziemy wspierać, czy przy egzaminach, czy na lekcjach – zadeklarowała Granowska.
Prezydent Jacek Sutryk podczas środowej konferencji prasowej odniósł się też do głosów, by to samorządy wzięły na siebie ciężar podwyżek.
– To państwo umówiło się kiedyś ze swoimi obywatelami, także w ustawie zasadniczej, że zajmie się najważniejszymi obszarami samo, że zajmie się kwestią ochrony zdrowia i edukacji. Zajmie się także w tym rozumieniu, że będzie płatnikiem dwóch ważnych dla obywateli kraju sfer. My dzisiaj się tylko i wyłącznie tego domagamy. Za wyjątkowo niewłaściwe uważam przerzucanie odpowiedzialności na samorządy albo rozgrywanie tej sytuacji pomiędzy związkami zawodowymi. To nie jest czas ani miejsce, żeby się konfliktować – mówił Jacek Sutryk.
Prezydent odniósł się też do pytań opozycji o to, w jaki sposób zrealizuje zapowiedź wypłacenia strajkującym nauczycielom pensji za czas strajku. – Powiedziałem bardzo wyraźnie: fundusz płac, który trafiał do wrocławskich szkół, będzie trafiał w niezmienionej wysokości. Oczywistym jest to, i to wynika z przepisów prawa, że za dni strajkowe nie możemy zapłacić. Ale, czy to się komuś podoba, czy nie będziemy wrocławskim nauczycielom te straty finansowe rekompensować. Koniec, kropka, amen – zapowiedział.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Związku Nauczycielstwa Polskiego do strajku nauczycieli może dojść już w najbliższy poniedziałek, 8 kwietnia. Obecnie trwają tzw. rozmowy ostatniej szansy, w trakcie których rząd próbuje dogadać się ze związkowcami. Strona rządowa tłumaczy jednak, że nie może zgodzić się na warunku postawione przez nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego w swoich postulatach domaga się natychmiastowej podwyżki pensji nauczycieli o 1 tys. zł oraz wypłacenia wyrównania do tej kwoty za okres od 1 stycznia 2019.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze