Prezydent Wrocławia wydarzenia do których doszło po przerwaniu marszu z okazji 11 listopada przez magistrat. Jacek Sutryk w ostrych słowach zapowiedział, że nie będzie tolerował zachowań do jakich doszło na ulicy Dubois. – Możecie wykrzykiwać, że jestem "cwelem i pedałem", możecie nas obrażać, ale na szarganie polską flagą we Wrocławiu nie było, nie ma i nie będzie miejsca – napisał na Facebooku.
Prezydent Jacek Sutryk już w ubiegła sobotę zapowiadał, że jego delegat rozwiąże zgromadzenie zorganizowane przez wrocławskie środowiska nacjonalistyczne, jeżeli to uzna je za „niegodne” i słowa dotrzymał.
Marsz, którego jednym we współorganizatorów był były ksiądz Jacek Międlar zgodnie z planem około godziny 18:00 wyruszył z Wyspy Słodowej. Manifestanci nie dotarli jednak na plac Solidarności, gdzie miało odbyć się oficjalne zakończenie.
Po kilku minutach przemarszu, przy skrzyżowaniu Dubois i Pomorskiej, delegat prezydenta Jacka Sutryka ogłosił decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia. Powodem były wcześniejsze ostrzeżenia wydane przez urząd miasta: jedno z głoszenie haseł antysemickich (zostało udzielone po tym, jak Międlar wspominając Jan Mosdorf ie powiedział, że został on zamordowanym „za pomoc niewdzięcznym i tchórzliwym żydom, nienawidzącym organizacji z której ten się wywodził”) oraz trzech związanych z używaniem rac. Manifestanci zignorowali wezwanie do rozejścia się, a następnie doszło do starć z policją, która użyła armatek wodnych.
Prezydent Wrocławia, który podziękował wrocławianom za uczestnictwo w miejskich imprezach zorganizowanych z okazji 11 listopada, nawiązał również do wydarzeń z wieczornego marszu.
– Niestety, wieczorem grupka osób, która zdecydowanie inaczej rozumie nasze wspólne święto tj. jako okazję do obrażania innych, wyzywania policji i walki z nią, chciała nam popsuć Dzień Niepodległości. A czynów tych, co jeszcze smutniejsze, dokonują, mając na ustach słowa Mazurka Dąbrowskiego. Na to naszej zgody nie ma i dlatego rozwiązaliśmy marsz. Powiem więcej: możecie wykrzykiwać, że jestem "cwelem i pedałem", możecie nas obrażać, ale na szarganie polską flagą we Wrocławiu nie było, nie ma i nie będzie miejsca – napisał na Facebooku Jacek Sutryk.
Prezydent zapowiedział też, że nie zamierza pozwalać na podobne zachowania w przyszłości i zachęcić tegorocznych uczestników Marszu Niepodległości, by w przyszłym roku wzięli udział w organizowanych przez miasto aktywnościach z tej okazji. – W przyszłym roku świętujecie tak jak my, w świetle dnia, radośnie i wspólnie. Nie przeciwko, a za Polską. Wspólną. Zachęcam Was do obejrzenia relacji z dzisiejszego, radosnego dnia – zwrócił się do uczestników wieczornego pochodu.
ZOBACZ TEŻ: 5 rannych i 13 zatrzymanych po zamieszkach na Marszu Niepodległości we Wrocławiu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze