Reklama

Sutryk do narodowców: „W przyszłym roku świętujecie tak jak my”

11/11/2019 23:26

Prezydent Wrocławia wydarzenia do których doszło po przerwaniu marszu z okazji 11 listopada przez magistrat. Jacek Sutryk w ostrych słowach zapowiedział, że nie będzie tolerował zachowań do jakich doszło na ulicy Dubois. – Możecie wykrzykiwać, że jestem "cwelem i pedałem", możecie nas obrażać, ale na szarganie polską flagą we Wrocławiu nie było, nie ma i nie będzie miejsca – napisał na Facebooku.

Prezydent Jacek Sutryk już w ubiegła sobotę zapowiadał, że jego delegat rozwiąże zgromadzenie zorganizowane przez wrocławskie środowiska nacjonalistyczne, jeżeli to uzna je za „niegodne” i słowa dotrzymał.


Marsz, którego jednym we współorganizatorów był były ksiądz Jacek Międlar zgodnie z planem około godziny 18:00 wyruszył z Wyspy Słodowej. Manifestanci nie dotarli jednak na plac Solidarności, gdzie miało odbyć się oficjalne zakończenie.


Po kilku minutach przemarszu, przy skrzyżowaniu Dubois i Pomorskiej, delegat prezydenta Jacka Sutryka ogłosił decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia. Powodem były wcześniejsze ostrzeżenia wydane przez urząd miasta: jedno z głoszenie haseł antysemickich (zostało udzielone po tym, jak Międlar wspominając Jan Mosdorf ie powiedział, że został on zamordowanym „za pomoc niewdzięcznym i tchórzliwym żydom, nienawidzącym organizacji z której ten się wywodził”) oraz trzech związanych z używaniem rac. Manifestanci zignorowali wezwanie do rozejścia się, a następnie doszło do starć z policją, która użyła armatek wodnych.

Reklama


Prezydent Wrocławia, który podziękował wrocławianom za uczestnictwo w miejskich imprezach zorganizowanych z okazji 11 listopada, nawiązał również do wydarzeń z wieczornego marszu.


– Niestety, wieczorem grupka osób, która zdecydowanie inaczej rozumie nasze wspólne święto tj. jako okazję do obrażania innych, wyzywania policji i walki z nią, chciała nam popsuć Dzień Niepodległości. A czynów tych, co jeszcze smutniejsze, dokonują, mając na ustach słowa Mazurka Dąbrowskiego. Na to naszej zgody nie ma i dlatego rozwiązaliśmy marsz. Powiem więcej: możecie wykrzykiwać, że jestem "cwelem i pedałem", możecie nas obrażać, ale na szarganie polską flagą we Wrocławiu nie było, nie ma i nie będzie miejsca – napisał na Facebooku Jacek Sutryk.

Reklama

Prezydent zapowiedział też, że nie zamierza pozwalać na podobne zachowania w przyszłości i zachęcić tegorocznych uczestników Marszu Niepodległości, by w przyszłym roku wzięli udział w organizowanych przez miasto aktywnościach z tej okazji. – W przyszłym roku świętujecie tak jak my, w świetle dnia, radośnie i wspólnie. Nie przeciwko, a za Polską. Wspólną. Zachęcam Was do obejrzenia relacji z dzisiejszego, radosnego dnia – zwrócił się do uczestników wieczornego pochodu.


ZOBACZ TEŻ: 5 rannych i 13 zatrzymanych po zamieszkach na Marszu Niepodległości we Wrocławiu

Reklama


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości