Reklama

„To, co stało się Tomkowi Komendzie jest niewyobrażalne. Film o nim polecam wszystkim”

19/09/2020 00:48

– Polecam ten film wszystkim, bo to historia chłopaka spod Wrocławia, którego sprawą żyła cała Polska. To bardzo ważne kino – mówi nam grający w tej produkcji aktor Sebastian Stankiewicz. "25 lat niewinności. Sprawę Tomka Komendy"" od piątku, 18 września, można oglądać w kinach.

– Życzyłbym sobie i wszystkim współtwórcą, żeby ten film zmienił coś w systemie „sprawiedliwości”. Kto wie, może zmieni nastawienie policjantów, prokuratorów i sędziów w kwestii rzetelności podczas prowadzonego postępowania karnego – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com Jan Holoubek, reżyser filmu „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”, który od piątku, 18 września, jest wyświetalny w kinach. Więcej o filmie można przeczytać tutaj.

– To bardzo dobry, świetnie sportretowany film z fenomenalną rolą Piotrka Trojana, który wcielił się w Tomka Komendę. Trudno mi o tym filmie mówić, bo to, co się stało Tomkowi jest po prostu niewyobrażalne. Kompletnie nie ogarniam tego moją głową i wyobraźnią – powiedział nam aktor Sebastian Stankiewicz („Pan T.”, „Człowiek z magicznym pudełkiem”, „Listy do M.”), którego można zobaczyć w tej produkcji.


Nie ukrywa on, że sceny więzienne były bardzo trudne do zagrania. – Mieliśmy na planie konsultanta – byłego osadzonego, który dużo mówił nam o grepsach. Byłem też na spotkaniu z klawiszem, który opowiadał mi, jak to wygląda w więzieniu – wspomina Stankiewicz.

Reklama

I dodaje, że „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” to bardzo emocjonujący film. – Podoba mi się, że aktorzy nie szafują w nim swoim aktorstwem, tylko wszyscy są w służbie sprawie i tej historii. To duża zasługa debiutującego w długim metrażu Janka Holoubka i świetnych zdjęć Bartka Kaczmarka – podkreśla aktor.


– Polecam ten film wszystkim, bo to historia chłopaka spod Wrocławia, którego sprawą żyła cała Polska. To bardzo ważne kino – dodał Stankiewicz.


Przypomnijmy, że Tomasz Komenda został skazany za zgwałcenie i zamordowanie 15-letniej Małgosi. Do zbrodni doszło na sylwestra, w podwrocławskich Miłoszycach. Mimo że Komenda nie znał dziewczyny, a nawet nigdy nie był w Miłoszycach, został uznany za winnego. Dopiero po latach śledczy zrozumieli, że w więzieniu siedzi niewinny człowiek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości