Kazimierz Michał Ujazdowski we wtorek odniósł się do ogłoszenia decyzji Jacka Sutryka o chęci startu w wyborach na prezydenta Wrocławia. Kandydat PO uważa, że jego konkurent, by prowadzić uczciwą kampanię wyborczą, powinien wziąć urlop. – Nie można jednocześnie kandydować na prezydenta Wrocławia, podejmować decyzji administracyjnych i nadzorować urzędników – tłumaczył dziennikarzom Ujazdowski.
Przypomnijmy, że dyrektor Departamentu Spraw Społecznych w poniedziałek oficjalnie ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach na prezydenta Wrocławia. Jacka Sutryka poparł nie tylko Rafał Dutkiewicz, ale też działacze wrocławskiej Nowoczesnej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Sutryk podczas swojego pierwszego przemówienia, jako kandydat mówił, że jest alternatywą dla kandydatki PiS i „kandydata PiS-u startującego z list PO”. – Należy pamiętać, że zarówno pani Mirosława Stachowaik-Różecka, jak i pan Kazimierz Michał Ujazdowski, wywodzą się z partii, która współpracuje, albo której członkowie niebezpiecznie współpracują ze środowiskami, które sprowadziły do Wrocławia nacjonalizm i ksenofobię – komentował Jacek Sutryk.
We wtorek do faktu ogłoszenia kandydatury Jacka Sutryka, odniósł się jego kontrkandydat z PO. Kazimierz Michał Ujazdowski przyznał, że jest zdziwiony kształtem koalicji popierającej Sutryka. – Pan Jacek Sutryk jest kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej i wąskiej grupy ludzi, która chce utrzymać władzę dla władzy. Takie dziwne doraźne porozumienie wbrew poglądom ideowym, w którym z jednej strony jest lider SLD pan Czarzasty, z drugiej strony działacze Solidarności (jednym z sygnatariuszy listu intencyjnego był Jarosław Krauze, skarbnik dolnośląskiej „S” – przyp. red.), jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. To nie jest uczciwa propozycja dla Wrocławia. To jest propozycja utrzymania władzy dla władzy – ocenił Ujazdowski.
Zdaniem kandydata PO Sojusz Lewicy Demokratycznej jest partią o skrajnym programie, a w ocenie Ujazdowskiego Wrocław nie potrzebuje żadnych skrajności. – Wrocław nie potrzebuje dzikiej rewolucji w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości ani skrajności Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie potrzebuje zastoju, tylko rozwoju nastawionego na dobrą jakość życia w mieście – mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Na koniec Kazimierz Michał Ujazdowski odniósł się do łączenia pracy w magistracie i prowadzenia kampanii wyborczej przez jego konkurenta. – Bardzo szanuję pracę urzędników i jako prezydent Wrocławia roztoczę szczególną opiekę nad urzędnikami i neutralnością administracji samorządowej. Dlatego też pan Jacek Sutryk powinien być na urlopie w trakcie kampanii wyborczej, bo nie można jednocześnie kandydować na prezydenta Wrocławia, podejmować decyzji administracyjnych i nadzorować urzędników – zakończył.
Przypomnijmy, że w najbliższych wyborach Platforma Obywatelska i Nowoczesna wystawią wspólną listę do sejmiku województwa dolnośląskiego. Obie partie będą jednak ze sobą konkurować na arenie miejskiej. PO popiera Kazimierza Ujazdowskiego, zaś Nowoczesna Jacka Sutryka. W grze ciągle pozostaje jeszcze Michał Jaros – poseł Nowoczesnej, który po cofnięciu rekomendacji lokalnych władz partii, zapowiedział, że wystartuje jako „kandydat mieszkańców”. Działacze obu ugrupowań zamierzają też ubiegać się o mandaty w radzie miejskiej z dwóch odrębnych list.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze