Droga rowerowa wzdłuż ul. Sienkiewicza we Wrocławiu została wybudowana przez dewelopera, który otwierał akademik w dawnej piekarni Mamut. Poprowadzenie w tym miejscu m.in. drogi rowerowej było wymogiem miasta zawartym w umowie. Chodnik został przebudowany, drogą dla rowerów - chociaż jeszcze nieoznakowaną - zaczęli jeździć rowerzyści. Wkrótce jednak doszło do poważnego wypadku.
Rowerzysta został potrącony w zatoce na przystanku autobusowym “Świętokrzyska” tuż za skrzyżowaniem ul. Sienkiewicza i Świętokrzyskiej. Zbiegło się to w czasie z rozpoczęciem kontroli Najwyższej Izba Kontroli, podczas której NIK sprawdza m.in. to, czy miasto Wrocław zapewniło bezpieczeństwo rowerzystom na budowanych drogach, ścieżkach i rowerowych pasach ruchu. Przypomnijmy, że drogi rowerowe muszą mieć kontynuację. Ta, którą chciało miasto na Sienkiewicza, miała wylot wprost w zatokę autobusową.
Czytaj więcej: NIK bada drogi rowerowe we Wrocławiu. Blady strach padł na urzędników Jacka Sutryka
Droga rowerowa na Sienkiewicza została w sierpniu zablokowana z obu stron barierkami, a urzędnicy wyjaśniają, że ten pas asfaltu nigdy drogą rowerową nie był, ponieważ nie było oznakowania.
Czytaj więcej: Miasto kazało wybudować drogę rowerową, ale stwierdziło, że jest niewygodna i ją zamknęło
Mijają kolejne miesiące, a wzdłuż tego fragmentu ulicy pozostaje niezagospodarowany pas asfaltu. Nie mogą z niego korzystać rowerzyści, chociaż mimo braku oznakowania i barierek często tam jeżdżą. Samochody nie mogą zaparkować. Chodnik natomiast jest tak zwężony, że dwie idące z przeciwka osoby mają kłopot, aby się wyminąć.
Dziś urząd miejski przekonuje, że winne tej sytuacji jest etapowanie prac. To przez nie dochodzi do sytuacji, w której brakuje ciągłości dróg rowerowych.
- W przypadku dróg rowerowych taki brak ciągłości może powodować istotne utrudnienia dla rowerzystów, a zgodnie z przepisami, w miejscu gdzie jest wytyczona droga dla rowerów, rowerzysta jest zobligowany do korzystania z niej. W takich sytuacjach wybudowana infrastruktura, do czasu zapewnienia możliwości wygodnej kontynuacji podróży, nie zostaje oznakowana jako DDR i stanowi “rezerwę” pod przyszłe rozwiązania - tłumaczy Elżbieta Maciąg z Wydziału Inżynierii Miejskiej ratusza.
Pas asfaltu pozostanie zatem nieużywany do czasu, gdy zostaną dobudowane drogi rowerowe wzdłuż ul. Sienkiewicza od ul. Matejki do Mamuta i od ul. Świętokrzyskiej do pl. Bema. W bardzo optymistycznych założeniach może się to stać dopiero za dwa lata. Fragment naprzeciwko ogrodu botanicznego jest obecnie projektowany. Odcinek od Świętokrzyskiej do pl. Bema będzie projektowany w 2023 r. Później trzeba rozpisać przetarg i wyłonić wykonawcę. Jeśli plany ratusza nie zmienią się.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze