Reklama

Wrocławianie wolą dmuchać na zimne

21/05/2010 00:00

Mieszkańcy zachodniej części miasta dotkliwie zniszczonej podczas powodzi w 1997 roku, nauczeni doświadczeniem, nie czekają ze spokojem na rozwój sytuacji. Na Kozanowie opustoszały parkingi, a niektórzy sklepikarze zdecydowali się na wywóz towarów.

Choć władze zapewniają, że Wrocław jest dobrze przygotowany na przyjęcie fali kulminacyjnej spodziewanej w sobotę wczesnym rankiem, wielu mieszkańców osiedli położonych najbliżej rzeki nie czeka na rozwój wydarzeń.


 


Już wczoraj, gdy na bramach bloków pojawiły się ogłoszenia o alarmie przeciwpowodziowym wzywające do zabezpieczenia cennych przedmiotów w piwnicach, mieszkańcy Kozanowa wzięli się do pracy.


 


Dziś z osiedlowych parkingów sukcesywnie znikały auta. Właściciele przepakowywali je w rejony wyżej i dalej położone od koryta rzeki (okolice kościoła św. Jadwigi i Parku Zachodniego).

Reklama

 


- Mam nadzieję, że to tylko dmuchanie na zimne, ale wczoraj na wszelki wypadek wyciągnąłem z piwnicy rower, a dziś wieczorem odprowadzę auto pod mieszkanie brata, na ulicę Gajową - mówi Przemek, mieszkaniec ulicy Kolistej.


 


Można spodziewać się także zmian w godzinach otwarcia niewielkich osiedlowych sklepików. Niektórzy drobni przedsiębiorcy cały asortyment zgromadzili na wyższych półkach, inni zdecydowali się na wywóz wszystkich towarów.


 


js

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości