Interwencja z happy endem i roztargnieniem w tle. Wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie od jednej z mieszkanek miasta, że ktoś ukradł jej stojący przed domem samochód. Strata była tym większa, że w aucie znajdowało się kilka wartościowych przedmiotów. Po kilkudziesięciu minutach okazało się, że kobieta wykazała się wyjątkowym roztargnieniem - zapomniała gdzie zaparkowała, a pojazd stoi bezpieczny dwie ulice dalej.
Mundurowi po otrzymaniu zgłoszenia sprawdzili, czy samochód nie łamał przepisów i nie został odholowany. Po przybyciu funkcjonariuszy na miejsce rzekomego zdarzenia, 58-latka raz jeszcze zadzwoniła na policję, tym razem z "radosną" nowiną. Pojazd znalazł się kilka ulic dalej, a kobieta dodała, że przypomniała sobie o tym jak dzień wcześniej, tam właśnie go zostawiła i wróciła pieszo do domu.
Policjanci potwierdzili odnalezienie pojazdu w stanie nienaruszonym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze