Reklama

Wrocławskie boiska ze sztuczną murawą zamknięte z powodu... śniegu. Mecz Ślęzy pod znakiem zapytania

16/03/2018 21:11

W piątek Wrocław w końcu doczekał się zimy z prawdziwego zdarzenia. Padający śnieg nieco pokrzyżował plany wrocławskim sportowcom. Pierwszy trening musieli przełożyć żużlowcy Betard Sparty Wrocław, a pod dużym znakiem zapytania stoi także niedzielny mecz piłkarzy trzecioligowej Ślęzy, bowiem MCS Wrocław zamknął boiska ze sztuczną murawą.

O ile wicemistrzowie Polski na żużlu mają "plan B" i byli przygotowani, że pogoda może nieco przeszkadzać (w grę wchodził także wyjazd na zagraniczny trening do Gorican w Chorwacji, który ostatecznie nie doszedł do skutku), o tyle użytkownicy boisk MCS-u - w tym również Ślęza - mogą czuć się zaskoczeni. Sprawa zamkniętych boisk z powodu padającego śniegu jest bulwersująca dla prezesa Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.


- Niesłychane. MCS Wroclaw zamyka sztuczne boiska. Bo zasypało śniegiem. To niech ruszą tyłki do Czech i zobaczą jak się to robi. Tam nigdy nie są zmrożone i zasypane bo zatrudnieni tam ludzie po prostu pracują. Tylko tyle - napisał na Twitterze Andrzej Padewski. - Dzwoniłem do Lubina - traktorek działa i odśnieża. W Dzierżoniowie również, ludzie to rozumieją - dodał w rozmowie z portalem tuWroclaw.com.

Reklama

Dlaczego we Wrocławiu więc śnieg zalega na murawie? - Boiska są zamykane, ponieważ nawet po ich odśnieżeniu mróz i wilgoć mogą je zniszczyć, jeśli dopuścimy je do użytku. Poza tym cześć z nich jest na gwarancji, która uniemożliwia takie działania - wyjaśnia rzecznik prasowy MCS-u Wrocław Marcin Janiszewski. Murawami na gwarancji są te na boiskach przy ulicach Na Niskich Łąkach i Sztabowej.


Taka argumentacja nie przekonuje jednak Andrzeja Padewskiego. - Brak odśnieżania nawierzchni ze względu na gwarancje jest idiotycznym tłumaczeniem. Niedawno wróciłem ze szkolenia z Holandii i mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć - nie ma takiej murawy, której nie można odśnieżać! - mówi prezez DolZPN. - Owszem, murawa nie może być zmrożona, ale właśnie chodzi o to, żeby do tego nie dopuścić! Była już w przeszłości taka historia, że murawa przy Sztabowej stała kilka miesięcy i nie można było na niej potem grać, bo była jedna bryła lodu - przypomina Padewski.

Reklama

- Znam wykonawców boisk i o wyjaśnienie zwrócę się bezpośrednio do nich, nie przez miasto, czyli MCS. Jeśli wszędzie boiska są odśnieżane, to dlaczego nie można tego zrobić we Wrocławiu? - pyta retorycznie prezes DolZPN. - Stadiony, czy nawet orliki nie mogą być pozostawione same sobie - zaznacza.


W tym zamieszaniu najbardziej poszkodowani są sami piłkarze, m.in. juniorskie drużyny Parasola Wrocław, które w piątek nie mogły trenować na stadionie przy Lotniczej oraz wspomniana Ślęza. O tym, czy podopieczni Grzegorza Kowalskiego zagrają z Lechią Dzierżoniów w niedzielę, dowiemy się... bezpośrednio przed meczem, w niedzielę. - Nie będziemy odśnieżać murawy. Sędzia oceni stan płyty i zadecyduje o tym, czy spotkanie może zostać rozegrane - dodaje Marcin Janiszewski.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości