Protesty mieszkańców przyniosły efekty. Wrocławski magistrat wydał oświadczenie, w którym informuje o wstrzymanej wycince drzew w parku Grabiszyńskim. Ta sprawa budziła ostatnio ogromne emocje. Po licznych protestach interweniował konserwator zabytków, który dopatrzył się nieprawidłowości, o których mówili mieszkańcy.
– Informujemy, że Miejski Konserwator Zabytków wydał decyzję wstrzymującą wycinkę drzew w Parku Grabiszyńskim. Miejski Konserwator Zabytków podczas inspekcji prowadzonych od 17 stycznia 2018 roku stwierdził, że prace wykonywane w zabytkowym parku odbiegają od wcześniej wydanych zaleceń w pozwoleniach konserwatorskich. Zarząd Zieleni Miejskiej zastosował się do decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków – czytamy w wydanym w czwartek rano komunikacie od wrocławskiego urzędu miasta.
Do wstrzymania prac w parku doszło po protestach mieszkańców, którzy nagłośnili sprawę zleconej przez Zarząd Zieleni Miejskiej wycinki 303 drzew. Mieszkańcy poddawali wątpliwości, że w przeprowadzanej od początku stycznia wycince chodzi wyłącznie o usunięcie suchych i martwych roślin.
Przypomnijmy, że tuż po proteście Urząd Miejski Wrocławia przygotował specjalny klip wideo, w którym cztery urzędniczki zajmujące się zielenią miejską i konserwacją zabytków zapewniały, że prace w parku są niezbędne m.in. ze względu na szkodliwą działalność kornika drukarza.
Wycinka wiązała zbiegła się w czasie z prezentacją tzw. masterplanu, czyli planu rewitalizacji parku Grabiszyńskiego, który w swojej pierwszej formie zakładał ogromne zmiany m.in. przebudowę ścieżek, budowę na terenie parku pawilonów i restauracji. Wstępna koncepcja zakładała podzielenie terenu na kilka stref i budowę całkiem nowej infrastruktury, która zdaniem urzędników miałaby poprawić atrakcyjność tego, dotychczas niezagospodarowanego i nieco dzikiego, fragmentu miasta.
Już podczas pierwszego spotkania z mieszkańcami osiedla Grabiszyn-Grabiszynek, w którym udział wzięło grubo ponad 100 osób, pomysły te spotkały się ze sporą krytyką mieszkańców. Ci nie chcą, by miasto zmieniło naturalny park w „ogród botaniczny”.
W czwartek aktywiści, którzy sprzeciwiają się wycince, złożyli w ratuszu petycję do prezydenta Wrocławia, w której domagają się „zaprzestania dewastacji” parku, przez co rozumieją całkowite zaprzestanie wycinki. – Jesteśmy zaniepokojeni tym, co się dzieje w parku: niszczeniem przyrody, niszczeniem jego naturalnego angielskiego charakteru. Absolutnie nie chcemy „szklanych domów”, sztucznych alejek, sztucznego oświetlenia i rozjeżdżania parku przez food trucki – mówi Jolanta Bielańska, autorka petycji, którą podpisało już ponad 2,2 tys. osób. – Jest to miejsce pamięci. Tutaj należy postępować według najwyższych zasad etycznych, z poszanowaniem miejsca pamięci, jakim jest były cmentarz i istniejące okoliczne cmentarze, ja i również woli mieszkańców, którzy bardzo dobrze się czują w tym miejscu – dodaje.
Więcej o samej wycince pisaliśmy tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze