Mimo wcześniejszych deklaracji o niekandydowaniu w jesiennych wyborach parlamentarnych, były prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski zapowiedział, że będzie ubiegał się o mandat senatora. Do tej samej izby chce się dostać także jego żona Barbara.
– W wyniku wielu rozmów, rozmaitych presji, także odpowiedzialności za finalny wynik wyborczy, zmieniłem zdanie. Wystartuje w tych wyborach do Senatu – napisał w niedzielę wieczorem na Twitterze Zdrojewski , który dodał, że liczy na „sukces opozycji”.
Nie wiadomo na razie, czy kandydatura ta uzyska szerokie poparcie partii opozycyjnych. Póki co Platforma Obywatelska, jako swoich kandydatów do senatu z dwóch okręgów wrocławskich i jednego podwrocławskiego wskazała Alicję Chybicką , Ewę Wolak i Aleksandra Marka Skorupę .
Na liście tej nie znalazła się też Barbara Zdrojewska , którą lokalne władze PO widziałby w sejmie. Obecna senator, a w przeszłości m.in. przewodnicząca wrocławskiej rady miejskiej i dolnośląskiego sejmiku zapowiada jednak, że do sejmu się nie wybiera. – Podtrzymuję decyzję o ponownym starcie do s enatu. Liczę na poparcie dotychczasowych wyborców, Koalicji Obywatelskiej i wszystkich sił opozycyjnych – zapowiedziała w niedzielę wieczorem.
Zdrojewska na Twitterze napisała też, że cieszy się z trudnej decyzji męża o starcie do izby wyższej. – Sytuacja wymaga niestandardowych działań, a s enat jest kluczowy – napisała, dodając że dla swojej decyzji uzyskała poparcie PSL.
– Bardzo dobra decyzja, bo eliminuje ryzyko porażki, gdzie – w dużo lepszych czasach dla opozycji – z obecnym senatorem PiS Obremskim, polegli ju ż p rof. Kieres i Józef Pinior. Na Zdrojewskich nie ma tu mocnych i całą opozycja powinna ich poprzeć,bo stawką jest większość w senacie – skomentował decyzję Zdrojewskich poseł Jacek Protasiewicz z kubu PSL-UED.
Moja decyzja o niekandydowaniu w jesiennych wyborach została albo niezrozumiana albo źle przyjęta. W wyniku wielu rozmów, rozmaitych presji, także odpowiedzialności za finalny wynik wyborczy, zmieniłem zdanie. Wystartuje w tych wyborach do Senatu. Mam nadzieję na sukces opozycji.
Podtrzymuję decyzję o ponownym starcie do Senatu. Liczę na poparcie dotychczasowych wyborców, Koalicji Obywatelskiej i wszystkich sił opozycyjnych. Cieszę się z podobnej, choć trudniejszej decyzji męża. Sytuacja wymaga niestandardowych działań, a Senat jest kluczowy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze