Wreszcie! Ten dzień był już przekładany, ale w końcu w piątek żużlowcy Betard Sparty Wrocław odbyli pierwszy trening na swoim domowym torze. W zajęciach brali udział niemal wszyscy Spartanie, zabrakło jedynie Macieja Janowskiego i Damiana Dróżdża.
Żużlowcy rozpoczęli jazdy chwilę po godzinie czternastej, a trening zakończył się nieco ponad trzy i pół godziny później. Najdłużej jeździł Tai Woffinden, który wspólnie z Vaclavem Milikiem otworzył sezon na Olimpijskim, a z toru zjechał jako ostatni. Oprócz nich w zajęciach brali udział wszyscy zawodnicy z wyjątkiem Macieja Janowskiego (obowiązki wobec sponsorów) oraz poobijanego po upadku w Anglii Damiana Dróżdża. Jednak jego występ w pierwszym meczu sezonu, zaplanowanym na 7 kwietnia, nie jest zagrożony.
To był ważny trening dla nowych zawodników Betard Sparty. Zarówno Gleb Czugunow, jak i Max Fricke oraz Patryk Wojdyło nie mieli bowiem wcześniej zbyt wielu okazji do startów na Stadionie Olimpijskim.
Po kilku wyjazdach indywidualnych przyszła pora na start spod taśmy. Nawierzchnia toru Stadionu Olimpijskiego była dobrze przygotowana, o czym mogą świadczyć szarże zawodników "po zewnętrznej". Pogoda w piątek dopisała do tego stopnia, że co kilkanaście minut na tor nie wyjeżdżały tylko traktory, ale również polewaczka.
BILETY NA INAUGURACJĘ SEZONU ŻUŻLOWEGO DOPIERO PO ŚWIĘTACH
Kolejny trening wrocławskich żużlowców odbył się w sobotę (31 marca). Wszyscy jednak w klubie wyczekują 3 kwietnia - wtedy bowiem będzie wiadomo, czy mecz pierwszej kolejki PGE Ekstraligi z Unią Leszno się odbędzie, czy też pierwsza runda zostanie odgórnie przełożona przez żużlową centralę.
zdjęcia: Łukasz Kaczmarek / WTS Sparta
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze