Była noc z 18 na 19 stycznia 1994 roku. Portier wezwał Straż Pożarną o 1.06. Gdy strażacy dojeżdżali do Teatru ogień było już widać z ulicy. Spłonęły wszystkie 1212 fotele - największa w Polsce scena dramatyczna. Do dziś nikt nie wie dlaczego w budynku pojawił się ogień.
Do budynku strażacy wchodzili już w aparatach izolacyjnych, bo trujące gazy uniemożliwiały normalną akcję. Najpierw ugaszono ogień na drugim piętrze widowni, na którą ogień dopiero się przenosił.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze