14 marca w Wytwórni Filmów Fabularnych wystąpi artysta, którego wrocławska publiczność pamięta z koncertów z Anną Marią Jopek oraz z supergrupą world music Toto/Bona/Lokua, Richard Bona.
Pochodzący z Kamerunu multiinstrumentalista od małego dziecka miał styczność z muzyką. Mając 5 lat śpiewał już w miejscowym kościele wraz z rodziną. Pierwszymi instrumentami, na których uczył się grać był flet prosty i różne oryginalne instrumenty perkusyjne. Nieco później sam skonstruował sobie 12-strunową gitarę akustyczną. W wieku 11 lat przeniósł się do większego miasta Douala i zaczął tam zarabiać na życie grając na gitarze elektrycznej. Odkrył wówczas swój niezwykły talent do łatwej nauki gry ze słuchu na dowolnym instrumencie.
W 1980 roku usłyszał go francuski właściciel klubu jazzowego w miejscowym hotelu i zaproponował mu stworzenie big bandu. W 1989 roku Bona przeniósł się do Paryża. Tam wkrótce zaczął współpracować z czołowymi francuskimi jazzmanami – skrzypkiem Didierem Lockwoodem i basistą Markiem Ducretem oraz z gwiazdami jazzu pochodzenia afrykańskiego Manu Dibango i Salifem Keitą. W Paryżu Bona spędził 7 lat, doskonaląc swe umiejętności i ucząc się od znakomitych muzyków, m.in. od Joe Zawinula.
Richard Bona był członkiem Pat Metheny Group, współpracował też między innymi z Michaelem Breckerem, Paulem Simonem, Chaką Khan, Tito Puente, Joni Mitchell, Harrym Connickem Jr., Herbie Hancockiem, Bobbym McFerrinem, Chickiem Coreą, Patem Methenym, Harrym Belafonte czy Georgem Bensonem.
Jego styl oscyluje w kierunku: jazzu, bossanovy, popu, afro-beatu, tradycyjnych songów i funku.
Dziś Richard Bona jest nazywany “Afrykańskim Stingiem”. Po pierwsze dlatego, że gra na basie tak, jak lider The Police, po drugie zaś, jego muzykę cechuje brak ograniczeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze