„Boję się przedwczesnej śmierci. Mam nadzieję, że robiąc o niej film, w jakiś sposób ją oswoję”. To słowa Marcina Koszałki, którego film „Śmierć z ludzką twarzą” zostanie pokazany 2 grudnia na ostatnim w tym roku seansie Akademii Filmu Dokumentalnego "MovieWro" w sali NOT kina Warszawa.
Reżyser „Takiego pięknego syna urodziłam” czy „Istnienia” najchętniej porusza się w dwóch obszarach: rodzinnych traum oraz kwestii związanych ze śmiercią i odchodzeniem ze świata.
W filmie z 2006 roku pt. „Śmierci z ludzką twarzą” Koszałka wyrusza do krematorium w Ostrawie, by przyjrzeć się pracy osób zatrudnionych w tym miejscu. Słowo „praca” ma tutaj fundamentalne znaczenie. Ludzie zatrudnieni w krematorium na tyle często obcują ze śmiercią, że zgon człowieka im powszednieje, śmierć przestaje być tabu, a staje się codziennością. Dla instytucji pogrzebowych śmierć człowieka to biznes, dlatego ich pracownicy szczegółowej analizie poddają proces kremacji, zastanawiają się na wyborem odpowiedniej trumny czy urny.
Kino Marcina Koszałki od czasów debiutanckiego „Takiego pięknego syna urodziłam”, które wzburzyło sporą część widowni, włącznie z Marcelem Łozińskim, bulwersuje, porusza widzów, nie dając im przebrnąć przez seans w zobojętnieniu. Koszałka stawia niewygodne pytania, podejmuje tematy tabu i wytrąca ze strefy komfortu, pozostając przy tym prawdopodobnie najpopularniejszym współczesnym polskim dokumentalistą.
Specyfikę dorobku Marcina Koszałki przybliży przed projekcją Lech Moliński. Pokaz „Śmierci z ludzką twarzą” inauguruje spotkania z cyklem „Dokument_pl”, w ramach którego czeka nas jeszcze spotkanie z filmem „Warszawa do wzięcia” i jego autorkami Karoliną Bielawską i Julią Ruszkiewicz, a także wgląd w kino Macieja Drygasa.
Początek projekcji o godz. 19.00.
Wyjątkowo, wstęp bezpłatny!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze