Synoptycy są przekonani, że w weekend czeka nas fala upałów. Temperatury w sobotę i niedzielę znacząco przekroczą 30 st. Celsjusza. W niektórych miejscowościach termometry mogą pokazać nawet około 36 stopni.
Już w piątek w Polsce zapanuje upał. Jak przekazuje IMGW: „Temperatura maksymalna od 29°C na wschodzie, do 35°C na zachodzie kraju, chłodniej tylko lokalnie nad morzem i na wschodzie oraz w rejonach podgórskich Karpat, od 25°C do 27°C”.
Natomiast w sobotę w stolicy Dolnego Śląska możemy się liczyć z tym, że na termometrach pojawi się 34 st. C. Czy mamy szansę na rekord lipcowy? Teoretycznie nie. Przypomnijmy, że taki zanotowaliśmy rok temu – 21 lipca. Na terenie portu lotniczego zmierzono 37,4 st. C.
Poprzedni rekord wynosił 37,1 st. C. i był zmierzony w 1994 roku. Była to trzecia najwyższa temperatura w stolicy Dolnego Śląska zmierzona od połowy XX wieku i najwyższa w lipcu.
W samym mieście było nawet jeszcze cieplej, ponieważ na stacji Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego, odnotowano 37,8 st. C., ale trzeba wyjaśnić, że stacja znajduje się w centrum miasta.
Przypomnijmy, że rekord ciepła nadal należy do Prószkowa na Opolszczyźnie. 29 lipca 1921 roku na termometrach pojawiła się tam wartość 40,2 stopni C. Natomiast jeśli chodzi o Dolny Śląsk, to tu dużo później, bo 8 sierpnia 2015 roku, rekord padł w miejscowości Ceber w powiecie głogowskim i wyniósł 39 st. C.. W naszym mieście najcieplej było także w tym samym dniu 2015 roku-o godzinie 15.47 termometry w Obserwatorium Zakładu Klimatologii i Ochrony Atmosfery Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Kosiby na Biskupinie wskazały dokładnie 38,9 st. Celsjusza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze