Wrocławscy policjanci zatrzymali 16-latka podejrzewanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego. Funkcjonariusze znaleźli też i zabezpieczyli telefon należący do zatrzymanego, z którego wykonano połączenie. W czwartek policyjni pirotechnicy sprawdzili dokładnie dwie szkoły, z których na czas prowadzonych działań ewakuowano około 620 uczniów i nauczycieli. Zatrzymany trafił do Policyjnej Izby Dziecka.
Do zdarzenia doszło 21 stycznia, przed południem, we Wrocławiu. Do Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił nieznany mężczyzna informując, że w szkole nr 19 jest bomba.
Ponieważ sprawca nie sprecyzował, o którą placówkę oświatową chodzi, policjanci podjęli działania na terenie dwóch szkół – w Zespole Szkół nr 19 przy ulicy Spółdzielczej oraz Gimnazjum nr 19 przy ulicy Dembowskiego.
- Na miejsce skierowano służby, w tym policyjnych pirotechników. Funkcjonariusze sprawdzili dokładnie oba obiekty. Nie znaleziono żadnych materiałów niebezpiecznych. Na czas prowadzonej akcji obiekty obu szkół opuściło łącznie około 620 uczniów i nauczycieli - opowiada Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Równolegle ze sprawdzeniami, prowadzono działania w kierunku ustalenia i zatrzymania osoby dzwoniącej. W wyniku prowadzonych czynności funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław – Śródmieście zatrzymali 16-letniego mieszkańca Wrocławia, podejrzewanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego.
- Policjanci znaleźli też i zabezpieczyli telefon należący do zatrzymanego, z którego wykonano połączenie. Nieletni trafił do Policyjnej Izby Dziecka. Obecnie funkcjonariusze ze Śródmieścia w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia, w tym motyw działania sprawcy - podsumowują mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze