Mały gibon czapnik przyszedł na świat we wrocławskim ZOO. To przedstawiciel gatunku, który zagrożony jest wysokim ryzykiem wyginięcia w niedalekiej przyszłości. Na razie maluch jest nierozłączny ze swoją mamą, więc aby go wypatrzyć trzeba uzbroić się w cierpliwość. Znaleźć go można w pawilonie Terai.
- To wyjątkowe narodziny, bo gatunek ten jest zagrożony wyginięciem - przypisuje się mu bardzo wysokie ryzyko wymarcia w stanie dzikim w niedalekiej przyszłości. Ma status EN (zagrożony) w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Na razie płeć malucha pozostaje dla nas tajemnicą - mówią pracownicy wrocławskiego ogrodu zoologicznego.
Gibony czapniki tworzą trwałe związki na całe życie. Rodzicami malucha są samiec Fifty i samica Suzette, którzy do Wrocławia przybyli z Francji. To ich pierwsze młode, które na razie jest nierozłączne ze swoją mamą, więc żeby go wypatrzyć, trzeba uzbroić się w cierpliwość i wytężyć wzrok.
Gibony można obecnie obserwować przez szyby w pawilonie Terai - tam, gdzie na co dzień mieszkają nosorożec Maruška i kotki rude, tylko od strony Małpiarni.
Populacja gibona czapnika zmniejszyła się o ponad 50% w ciągu ostatnich 50 lat z powodu utraty siedlisk i polowań. W naturze gatunek ten występuje we wschodniej Tajlandii, zachodniej Kambodży i południowo-zachodniej części Laosu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze