Reklama

Arcytrudne zadanie Śląska. Wrocławianie jadą do Poznania na mecz z Lechem [ZAPOWIEDŹ]

28/02/2018 15:09

Najbliższy mecz piłkarskiego Śląska będzie przypominać starcie Dawida z Goliatem i wrocławianie niestety nie będą występować w roli tego silniejszego. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego jadą do Poznania, by tam zmierzyć się z silnym Lechem.

- Do Poznania po prostu jedziemy zagrać dobry mecz, jeśli to zrobimy, to wywalczymy punkty - mówi szkoleniowiec WKS-u Tadeusz Pawłowski. - Swoich szans upatrujemy w tym, że Lech jest w dołku - dodaje zawodnik Śląska Arkadiusz Piech.


Rzućmy okiem na statystyki - Lech to zespół, który w tym sezonie jako jedyny nie przegrał u siebie meczu (osiem wygranych i trzy remisy w jedenastu potyczkach), natomiast wrocławianie są ekipą, która w delegacji w tych rozgrywkach jeszcze nie zwyciężyła (bilans 0-4-8). Niestety, niewiele wskazuje na to, by te statystyki uległy diametralnej zmianie w środę. Realnie rzecz biorąc, remis będzie ogromnym sukcesem WKS-u. Tym bardziej, że Lech ma aspiracje mistrzowskie i zajmuje trzecie miejsce w tabeli, a piłkarze WKS-u najprawdopodobniej będą walczyć o pozostanie w Lotto Ekstraklasie.

Reklama

ŚLĄSK PRZED SPOTKANIEM Z LECHEM. JEDZIEMY ZAGRAĆ DOBRY MECZ


Owszem, trudno się nie zgodzić, że Lech spisuje się ostatnio słabiej, ale tylko na wyjazdach, gdzie prezentuje irracjonalną niemoc w strzelaniu bramek. Ostatniego gola na obcym stadionie poznaniacy zdobyli na początku listopada, kiedy przegrali 1:3 z Górnikiem Zabrze. Od tamtej pory Kolejorz odnotował cztery bezbramkowe remisy (z Sandecją Nowy Sącz, Piastem Gliwice, Zagłębiem Lubin i Arką Gdynia) i jedną przegraną (0:1 - z Koroną Kielce). Na stadionie przy ulicy Bułgarskiej zawodnicy prowadzeni przez Nenada Bjelicę prezentują się zgoła odmiennie - wygrywali cztery ostatnie spotkania.

Reklama

Trener Pawłowski ma jednak swoje problemy. Kadra Śląska nie ulegnie diametralnej zmianie, co z drugiej strony nie oznacza, że nie doczekamy się zmian w składzie. Szkoleniowiec waha się nad wystawieniem Tima Riedera jako defensywnego pomocnika, a wówczas na środku obrony mógłby zagrać Igors Tarasovs lub Konrad Poprawa. - Chwilowo nie mamy zastępstwa na środek obrony, bo Igors jest po anginie, a Konrad nie trenował prawie miesiąc z powodu kontuzji. Jest to alternatywa, jednak mamy za mało dni i za mało czasu. Nie chciałbym odkrywać wszystkich kart, ale dobrze grających piłkarzy trzeba nagradzać. Arek PiechSito Riera zagrali dobrze, więc coś trzeba w nagrodę dać. Skład mamy ustalony, ale nie chciałbym mówić otwarcie, jednak parę zmian będzie - zapowiada Tadeusz Pawłowski. W środę najpewniej nie zagra jeszcze sprowadzony ze Stali Mielec Mateusz Cholewiak.


WZMOCNIENIA LAST MINUTE. MATEUSZ CHOLEWIAK PIŁKARZEM ŚLĄSKA

Jak podkreśla szkoleniowiec Śląska, najważniejsze będzie pierwsze pół godziny. - Ważne, żebyśmy je przetrwali, a może nawet strzelili gola. Lech zagra wysokim pressingiem, podstawową rzeczą będzie utrzymanie się przy piłce i wyprowadzanie kontrataków. Musimy częściej atakować - diagnozuje Pawłowski. W poprzednim meczu tych zespołów w Poznaniu Lech pewnie pokonał Śląsk 3:0, a dwa gole strzelił Marcin Robak. Miejmy nadzieję, że napastnik - strzelający dziś dla WKS-u - w końcu się odblokuje i również wpisze się na listę strzelców.

Reklama

Dodajmy, że warunki nie będą optymalne do rozgrywania meczów piłki nożnej, bo według synoptyków termometry będą wskazywały kilkanaście stopni poniżej zera. Początek spotkania w środę (28 lutego) o godzinie 20:30.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości