Ślęza Wrocław w niedzielę przegrała trzeci mecz w obecnych rozgrywkach, tym razem z Artego Bydgoszcz. Trener wrocławskiego zespołu zaznacza, że w meczu "na styku" - a takim było przecież starcie Ślęzy z Artego - nie ma miejsca na proste błędy.
- Od początku mecz z Artego był dla obu stron trudny, dosyć równy. W każdym spotkaniu decydują łatwe punkty i myślę, że szczególnie po dwóch naszych stratach straciliśmy sześć punktów, kiedy Julie McBride i Ela Międzik trafiły trójki. W takim meczu sześć punktów jest na wagę zwycięstwa, zwłaszcza że były to posiadania w ostatnich akcjach przed końcem kwarty, kiedy możemy sobie pozwolić na oddanie rzutu równo z syreną, a tracimy łatwe punkty - zauważa szkoleniowiec Ślęzy.
Jak podkreśla Arkadiusz Rusin, jego zespół cały czas pracuje nad poprawą gry w obronie. - Ciągle staramy się budować naszą defensywę, przygotowywać się na pakiety ofensywne rywali i ograniczamy je w jakimś stopniu. Zapominamy jednak o prostych sprawach i tych pomyłek jest za dużo - zaznacza.
Porażka z Artego była trzecią przegraną wrocławskiego zespołu w tym sezonie i jednocześnie drugą z rzędu. Przed tygodniem żółto-czerwone uległy w Łodzi Widzewowi 80:92. - Pokazaliśmy się z lepszej strony, niż w fatalnym meczu z Widzewem, a przed nami tydzień pracy przez meczem z CCC Polkowice - mówi Arkadiusz Rusin. Jego zespół zmierzy się z niepokonanymi dotąd polkowiczankami w sobotę, 22 grudnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze