Reklama

Bardziej różowe perspektywy „Kazimierza i Karoliny”

20/10/2010 00:00

Kiczowaty blichtr i luksus smakowany przez szybę, puste frazesy i głowy pełne pijackich dyrdymałów. Premierowa inscenizacja przerażająco aktualnej sztuki teatralnej pt. „Kazimierz i Karolina” już w tę sobotę na deskach Teatru Polskiego.

Kryzys gospodarzy i kryzys wartości, kryzys języka i kryzys miłości. Brzmi to aż nazbyt znajomo, a przecież dzieło austriackiego dramatopisarza Ödöna von Horvátha powstało w latach 30. XX wieku.



„Kazimierz i Karolina“ to sztuka o miłości w czasach kryzysu, a jeszcze bardziej o ludziach, jakim przyszło w nim żyć. Ludziach rozczarowanych i pustych w środku, którzy na ślepo chwytają się chwilowych rozkoszy. Są do szpiku kości banalni - banalnie myślą, o banałach marzą, nawet ich język jest banalny.



Horváth, który żył i tworzył w oparach rodzącego się faszyzmu uczynił głównym, tragikomicznym bohaterem swojej twórczości drobnomieszczaństwo. Z wyczuciem i zjadliwym krytycyzmem obnażał pustkę wyzierającą z drobnomieszczańskich marzeń o „bardziej różowych perspektywach na przyszłość”.

Reklama



Wrocławska inscenizacja „Kazimierza i Karoliny“ przygotowana została przez jednego z czołowych reżyserów Teatru Polskiego, Jan Klatę na podstawie przekładu autorstwa Moniki Muskały. W głównych rolach zobaczymy Marcina Czarnika (Kazimierz) i Annę Ilczuk (Karolina).




Premiera spektaklu odbędzie się 23 października o godz. 19.00 na Scenie Kameralnej przy ul. Świdnickiej 28.






Julia Spychalska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości