Reklama

Bez niespodzianki. Ślęza wysoko pokonała Widzew Łódź [RELACJA, ZDJĘCIA]

05/10/2017 08:58

Koszykarki Ślęzy odniosły drugie zwycięstwo w nowym sezonie Basket Ligi Kobiet. Mistrzynie Polski pokonały na wyjeździe bez większych problemów Widzewa Łódź 67:40, a najskuteczniejszą zawodniczką 1KS-u znów była Agnieszka Kaczmarczyk.

To był drugi mecz Ślęzy i drugie wysokie zwycięstwo w sezonie. Trzeba jednak pamiętać, że i PGE MKK Siedlce, i Widzew Łódź do ligowych potentatów nie należą. Wrocławianki dwa razy wykonały swoje zadanie, ale trudno też wyciągać daleko idące wnioski. Czas weryfikacji dopiero nadejdzie. Środowe spotkanie w Łodzi Ślęza zaczęła mocno i zdecydowanie. Po pierwszej kwarcie wrocławianki prowadziły aż 21:9, nie mając większych problemów ze zdobywaniem punktów. Liderką zespołu była Sharnee Zoll-Norman, która panowała nad tempem akcji i zaliczyła sporo asyst.


Trener Arkadiusz Rusin znów rotował składem, ale w drugiej kwarcie jego zespół spotkał zastój. Łodzianki podjęły wyrównaną walkę i były w stanie odrobić straty do zaledwie sześć oczek. Na przerwę Ślęza schodziła z 10-punktowym prowadzeniem. Gdy w trzeciej kwarcie wrocławianki znów zwarły szyki, natychmiast powiększyły swoje prowadzenie. Dobra obrona otwierała szybki atak i w efekcie po 30 minutach było już 53:30 dla mistrzyń Polski. W czwartej odsłonie przewaga urosła nawet do 30 oczek, by ostatecznie zatrzymać się na 27.

Reklama

- Nie ukrywam, że przyjechaliśmy tutaj wygrać, ale spodziewałem się lepszego stylu gry. O zwycięstwie zdecydowała nasza szersza ławka. W późniejszej fazie meczu zdobywaliśmy łatwe punkty z kontry, wygrywaliśmy grę jeden na jeden. Założyliśmy sobie mała liczbę strat i pod tym względem nie jest najgorzej. Dziewczyny za bardzo uwierzyły, że wszystko będzie im wpadać do kosza. Stąd graliśmy trochę za wąsko. Teraz trzeba szybko koncentrować się na kolejnym spotkaniu - mówił na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec 1KS-u Arkadiusz Rusin.


W piątek we wrocławskim zespole zobaczyliśmy wszystkie 12 zawodniczek. Najwięcej minut na parkiecie spędziły Karina Szybała i Tijana Ajduković (23 minuty).

Reklama

- W pierwszej połowie było ciężko. Widzew podjął wyrównaną walkę, a my mieliśmy problemy z zastawieniem kosza przy zbiórce. W przerwie trener doprowadził nas do pionu. W drugiej połowie zaczęłyśmy bronić, biegać, dlatego stworzyłyśmy sobie dużą przewagę - oceniała środowe spotkanie Sylwia Siemienas.


W niedzielę Ślęza zmierzy się przed własną publicznością z Energą Toruń. Początek meczu o godzinie 17 w hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim. Bilety w cenie 15 i 7 złotych można już kupować w sprzedaży internetowej.

Reklama

Widzew Łódź - Ślęza Wrocław 40:67 (9:21, 13:11, 8:21, 10:14)
Widzew: Gertchen 10 (2), Zavidna 9 (2), Harvey-Carr 9, Drop 6, Schmidt 4, Zapart 2, Kopciuch 0, Kudelska 0, Stępień 0.
Ślęza: Kaczmarczyk 15 (1), Ajduković 15, Kastanek 11 (1), Perez 8 (1), Zoll-Norman 5, Ndiba 5, Szybała 4, Sosnowska 2, Ursu 2, Sklepowicz 0, Siemienas 0, Treffers 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości