Reklama

Bez punktów, bez seta, bez historii. Gwardia przegrywa w Częstochowie [RELACJA]

06/01/2019 16:52

Nie tak wyobrażali sobie otwarcie roku siatkarze Gwardii Wrocław. Zespół trenera Piotra Lebiody przegrał w trzech setach z silnym i niewygodnym, zwłaszcza u siebie, Norwidem Częstochowa. Gospodarze byli tego dnia po prostu lepsi, natomiast nieznacznym usprawiedliwieniem przyjezdnych może być fakt, że w ich szeregach zabrakło kontuzjowanego Kamila Maruszczyka, a brak jednego z liderów był wyraźnie widoczny.

Tak to jednak bywa w siatkarskiej codzienności ligowej, czasem kontuzje grają dużą rolę. W Tomaszowie Mazowieckim Gwardia nie mogła liczyć na Michała Superlaka, tym razem po raz pierwszy zabrakło Kamila Maruszczyka. Przyjmujący przyjechał z drużyną do Częstochowy, ale ze względu na problemy z kolanem, mógł jedynie wspierać kolegów z perspektywy rezerwowego. Gwardziści próbowali nawiązać rywalizację z przeciwnikiem na przestrzeni kilku serii punktowych. A właściwie mini-serii, bo tak można określić dobry moment Superlaka na zagrywce w końcówce pierwszego seta, szarpnięcie ze strony Łukasza Lubaczewskiego czy Macieja Naliwajko, bądź Błażeja Szymeczko - ponownie w polu serwisowym. Tych momentów było jednak zbyt mało. Po drugiej stronie siatki za to siła ciosu i pewność w kolejnych akcjach, podcinała skrzydła Gwardzistom. Dużą klasą popisywał się Łukasz Łapszyński, najlepiej punktujący zawodnik meczu. Nieprzypadkowo ma za sobą kilka sezonów na tym poziomie oraz w PlusLidze.


Gwardziści przed sobą mają kolejny "spokojny" tydzień, zanim rozpocznie się maraton związany ze styczniowym graniem. Już w najbliższą sobotę do Wrocławia przyjedzie kolejny zespół z Częstochowy, tym razem będzie to Tauron AZS Częstochowa. Zespół ten zawodzi w lidze, bo zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale sobotnia wygrana 3:0 nad BBTS-em Bielsko-Biała, daje do myślenia. Wrocławski zespół w styczniu poza porażką z Norwidem i najbliższym pojedynkiem, zagrają jeszcze 3 mecze, z czego dodatkowo - środową kolejkę - na dalekim wyjeździe w Siedlcach. Trzeba zatem o pojedynku z Norwidem jak najszybciej zapomnieć.

Reklama

Gwardziści w delegacji legitymują się teraz bilansem 4-5, Norwid u siebie 9-1. Skupienie się na gromadzeniu kolejnych punktów, to plan na teraz. Nie od dziś bowiem wiadomo, że najlepszą odpowiedzią na słabszy dzień czy mecz, jest zwycięstwo.


Exact Systems Norwid Częstochowa - Gwardia Wrocław (25:21, 25:19, 25:20)
Norwid: Usowicz (5), Schamlewski (5), Żakieta (9), Kogut (13), Zrajkowski (1), Łapszyński (19), Dembiec (libero) oraz Sługocki.
Gwardia: Szymeczko (4), Lubaczewski (10), Naliwajko (7), Nowosielski (1), Olczyk (1), Superlak (6), Dzikowicz (libero) oraz Sternik (1), Fijałka, Kaźmierczak (1), Śnieżek (4), Lebioda (libero).


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości