Reklama

Bezpartyjny Wrocław: Nie potrzebujemy PiS-u albo anty-PiS. Potrzebujemy sprawnej komunikacji miejskiej

16/10/2018 13:18

Kandydaci na radnych z Bezpartyjnego Wrocławia uważają, że stawką zbliżających się wyborów samorządowych jest komfort i bezpieczeństwo mieszkańców, a nie to, kto personalnie będzie rządził ratuszem. Bezpartyjni zapowiadają, że jedną z najważniejszych rzeczy, jakimi będą chcieli zająć się w radzie miejskiej, jest poprawa jakości transportu publicznego, ze szczególnym uwzględnieniem stanu torowisk.

– Realną stawką tych wyborów jest m.in. to czy będziemy mieli porządną komunikację zbiorową i skończy się ściemnianie, że miasto z tym problemem walczy – mówi Dariusz Mącarz, który powołuje się na dane udostępnione przez wrocławskie MPK. Wynika z nich, że od początku roku do sierpnia we Wrocławiu doszło do 303 wykolejeń, awarii i wypadków z udziałem taboru tramwajowego. – To nie jest efekt tego, że tory się popsuły niedawno, ale wieloletnich zaniedbań. Jeśli utrzymamy to tempo, to koniec roku zamkniemy z 450 wykolejeniami i awariami. To jest ok. 1,25 wypadku albo wykolejenia dziennie – wylicza kandydat do rady miejskiej.


Bezpartyjny Wrocław zapowiada, że jeśli dojdzie do władzy, nie będzie oszczędzał na bezpieczeństwie i komforcie wrocławian podróżujących komunikacją publiczną.

Reklama

– Obecnie władze Wrocławia przeznaczają 12 mln zł na remont torowisk. To zdecydowanie za mało. Wydajemy mniej niż Gdańsk, Kraków czy Poznań. Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie wrocławian – zapowiada Grzegorz Maślanka, kandydat Bezpartyjnego Wrocławia do rady miejskiej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości