Reklama

Cenne znalezisko w archiwach dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych

18/03/2021 23:50

– Wiele tajemnic kryją zbiory taśm magnetycznych z archiwów spadkobiercy Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu – mówi Arleta Staszak z CeTa. Jednym z nich jest obszerny zbiór nagrań muzyki filmowej Wojciecha Kilara.

Płyta została przygotowana w oparciu o archiwalne taśmy dźwiękowe z Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. – Tym razem są to ścieżki dźwiękowe autorstwa Wojciecha Kilara do filmów Stanisława Lenartowicza „Cała naprzód” i „Giuseppe w Warszawie” – mówi Arleta Staszak z Centrum Technologii Audiowizualnych. 


I dodaje, że zbiory taśm magnetycznych z archiwów spadkobiercy Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu kryją „wiele tajemnic, niespodzianek i zaskoczeń”. – Jednym z nich jest obszerny zbiór nagrań muzyki filmowej Wojciecha Kilara, realizowanej głównie w latach 60. do pełnometrażowych obrazów Aleksandra Ścibora-Rylskiego, Tadeusza Konwickiego czy Stanisława Lenartowicza – wyjaśnia.

Reklama

Ścieżki dźwiękowe autorstwa Kilara do filmów „Cała naprzód” i „Giuseppe w Warszawie” są dostępne na płycie CD, do której została dołączona książeczka z fotosami z filmów i szkicem na temat muzyki. – To jedno z pierwszych kompleksowych wydań muzyki filmowej Wojciecha Kilara z lat 60. – podkreśla Staszak. I przypomina, że Kilar był w tamtym okresie bardzo płodnym twórcą muzyki filmowej. – Zanim znalazł swoje miejsce w pełnych rozmachu, szerokich barwowo ścieżkach dźwiękowych do „Draculi” czy „Pana Tadeusza”, krążył między kolejnymi projektami niczym niespokojny duch – wyjaśnia.


"Kolorowa muzyka"


„Cała naprzód” z 1966 r. to zbiór awanturniczych przygód Zbigniewa Cybulskiego na morzu, któremu towarzyszy "plejada gwiazd z Teresą Tuszyńską na czele". – Barwnym (choć zrealizowanym na czarno-białej taśmie) historiom towarzyszy równie kolorowa muzyka, inspirowana m.in. kulturą iberyjską, w niezwykle inteligentny sposób operująca barwą – powiedziała pracowniczka CeTa.

Reklama

– Osadzony w czasie II wojny światowej „Giuseppe w Warszawie” z 1964 r. odnosi się do muzyki włoskiej (wprowadzając do instrumentarium m.in. mandolinę), ale też do piosenek z czasu okupacji – mówi Staszak. I dodaje, że w obu filmach ważną rolę odgrywają także „charakterystyczne dla Kilara tematy pełne nerwu i niepokoju, eksponujące współbrzmienia instrumentów dętych i perkusyjnych”.


Przypomnijmy, że to trzecia płyta, po „Czterech pancernych i psie” oraz „Skoku”, realizowane w ramach długofalowej współpracy Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA i GAD Records, w zakresie ocalenia i publikacji zbiorów dźwiękowych Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu.


mh/mat.pras.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości