"Prosiłem Boga o wodę, dał mi ocean, prosiłem Boga o kwiat, dał mi ogród, prosiłem Boga o drzewo, dał mi las, prosiłem Boga o przyjaciela, dał mi Ciebie" - to tylko jedna z kilkuset inskrypcji znajdujących się na nagrobkach na cmentarzu dla zwierząt "Tęczowy Most" w Szymanowie pod Wrocławiem. Łącznie pochowanych jest tu nawet tysiąc zwierząt.
Pierwsze zwierzę na cmentarzu dla zwierząt "Tęczowy Most" w podwrocławskim Szymanowie pierwsze zwierzę pochowano w 2003 roku. Dziś co prawda takich miejsc w Polsce jest już kilka, ale to ten cmentarz był pierwszym w kraju.
Czworonożnego przyjaciela można tu pochować tradycyjnie lub w formie pochówku urnowego, czyli po kremacji. - Starania o założenie cmentarza rozpoczęliśmy w 2001 roku. Jeździliśmy po Europie, oglądaliśmy cmentarze: zielone, pełne drzew i krzewów, z psimi zabawkami leżącymi na grobach. Zamarzyło nam się takie miejsce w Polsce - opowiada portalowi TuWroclaw.com Marzena Jagielska, właścicielka "Tęczowego Mostu".
Pomysł utworzenia w Szymanowie cmentarza dla zwierząt początkowo nie spotkał się z pozytywnym odbiorem. - Ludzie śmiali się, komentowali, nie rozumieli idei tego miejsca. Ukrywali przed innymi to, że pochowali zwierzę na cmentarzu albo umawiali się na pochówek bardzo wcześnie rano albo późno wieczorem - opowiada nam właścicielka.
Jak wygląda zwierzęcy pogrzeb? - O wszystkim decyduje właściciel, na przykład o tym, czy chce kondukt żałobny, czy ma być puszczona muzyka podczas pochówku. Są pewne obostrzenia, których my musimy przestrzegać, ale reszta należy do woli właściciela - dodaje.
Na cmentarzu dla zwierząt pochowanych jest obecnie tysiąc zwierząt. To nie tylko psy czy koty - są też żółwie, króliki, świnki morskie, chomiki czy papużki.
Nagrobki są zazwyczaj bardzo kolorowe, właściciele zostawiają zabawki, którymi zwierzę się bawiło, baloniki, widzimy też zdjęcia oprawione w ramki. Właściciele, którzy wracają z podróży, zostawiają na grobach przeróżne pamiątki, a nieżyjących już pupili odwiedzają z nowym czworonogiem. - Kilometr od nas jest cmentarz dla ludzi, czasem dzieje się tak, że cmentarz dla zwierząt jest częściej odwiedzany niż ten ludzki - opowiada nam Marzena Jagielska.
Właściciele pochowanych zwierząt pochodzą nie tylko z Dolnego Śląska, ale nawet z innych krajów. - Mieliśmy pana z Teksasu, który przebywał we Wrocławiu, ale wówczas jego dwa psy zmarły. Po pięciu latach powrócił, aby odwiedzić ich mogiły. Mieliśmy też klientów z Japonii czy Korei - wylicza właścicielka.
Z jakimi kosztami obecnie wiąże się pochówek zwierzęcia? To zależy od tego, czy zwierzę ma być pochowane indywidualnie czy wspólnie. Kremacja zbiorcza kosztuje od 200 zł wzwyż, natomiast pochówek indywidualny to koszt nawet 2 tys. zł.
Choć wiele osób po śmierci zwierząt wciąż zakopuje je w lasach, na polach, w ogrodach czy na działkach, jest to niezgodne z prawem. Zwierzę należy poddać kremacji lub zutylizować (często taką usługę oferują lecznice weterynaryjne). Legalny jest także pochówek na cmentarzu dla zwierząt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Jestem podejrzliwy wobec ludzi którzy nie lubią psów. Ale ufam psu, który nie lubi jakiegoś człowieka.