Na ten mecz we Wrocławiu czekano długo. Spodziewano się bowiem, że potyczka z Legią powie co nieco o potencjale Śląska i pokaże, na co będzie stać zespół już bez Sebastiana Mili. Co wiemy o zespole trenera Tadeusza Pawłowskiego po meczu z warszawską Legią?
Otóż po meczu przeciwko aktualnym mistrzom Polski przede wszystkim warto mieć z tyłu głowy mądre powiedzenie, że pośpiech jest potrzebny tylko przy łapaniu pcheł. Natomiast gdy przychodzi do ferowania ocen zespołu piłkarskiego, zwłaszcza takiego, który gra już bez wieloletniego lidera, wtedy potrzeba głównie chłodnej głowy i równie chłodnego spojrzenia. Przyjmując taką perspektywę, dostrzeżemy kilka wniosków na temat Śląska w oparciu o to, co wrocławski zespół zaprezentował stając naprzeciw Legii. Po pierwsze - drużynie należy dać czas. W czwartkowym meczu widać było bowiem, że piłkarze potrzebują jeszcze trochę czasu, by wrócić na odpowiednio wysokie obroty. A najwięcej czasu potrzebuje Peter Grajciar.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze