Nie żyje mężczyzna, który stracił przytomność na korytarzu Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Człowiek chciał skorzystać z usług tamtejszej przychodni. Niestety na wizytę u lekarza nie zdążył.
Wszystko działo się po godzinie 7 rano w poniedziałek w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ulicy Borowskiej. To tam 82-letni mężczyzna przyszedł do przychodni.
Niestety po wejściu do obiektu, w holu stracił przytomność. Mimo pomocy lekarskiej, udzielanej mu na korytarzu i prowadzonej przez około 40 minut akcji reanimacyjnej, człowiek zmarł.
Wiadomo, że starszy mężczyzna zasłabł, gdy zmierzał na wizytę do tutejszej przychodni. Nie zdążył jednak zostać przyjęty. Na razie nie są znane dokładne przyczyny zasłabnięcia i zgonu.
Pomoże je wyjaśnić zaplanowana już we wrocławskim Zakładzie Medycyny Sądowej sekcja zwłok. Sprawą zajmuje się wrocławska policja oraz prokuratura.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze