Według długoterminowych prognoz na przełomie lutego i marca może być już nawet 10 stopni na plusie. Ale najlepiej wiedzą o tym ptaki, które dzięki swojej intuicji dają nam znać o zmianach pogodowych.
- Ptaki czują zbliżającą się wiosnę i wtedy rozpoczyna się zjawisko ich migracji. To, co jest charakterystyczne dla zimy, to bezwzględna cisza w przyrodzie. Tymczasem już teraz tej ciszy nie ma, ptaki, nawet te osiadłe, zaczynają się odzywać. Najczęściej są to sikorki: bogatka, modraszka i czubatka. To one najczęściej występują w parkach i to właśnie te gatunki najczęściej słyszymy - mówi Michał Dworak, ornitolog z Wrocławia. - Pamiętajmy, że Wrocław jest nietypowym miejscem na mapie Polski. U nas zawsze jest cieplej niż w pozostałej części kraju, ale są miejsca, gdzie ptaki zamarzają, bo przypomnijmy, mieliśmy do czynienia z zimą dziesięciolecia.
Ale nawet największe mrozy nie zatrzymają zmian klimatycznych. Według poznańskich naukowców, którzy przeanalizowali migracje ptaków w latach 1913 - 1996 aż 14 z 16 gatunków występujących w zachodniej części Polski przylatywało wcześniej niż zazwyczaj.
- Zmianę możemy zauważyć też w trybie życie niektórych gatunków. Na przykład czapla biała kiedyś odlatywała na zimę do ciepłych krajów, a teraz, ponieważ te zimy są z reguły łagodniejsze, jest gatunkiem osiadłym - wyjaśnia Michał Dworak.
Obecnie wiele ptaków zamiast tradycyjnych obrączek ma nadajniki GPS. Dzięki temu za pośrednictwem specjalnej strony eBird możemy sprawdzić, gdzie w tej chwili znajdują się bociany, czyli pierwsza oznaka nadchodzącej wiosny, a niektóre są już bardzo blisko Polski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze