Wiedźmin jest dla Polaków równie ważny, jak dla Amerykanów Superman, a dla Francuzów Asterix. Czy to jednak polski bohater? Czy Geralt z Rivii dołączył do panteonu gwiazd popkultury? Na te i inne pytania odpowiada doktor Adam Flamma z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, autor książki o fenomenie Wiedźmina.
Zdaniem Adama Flammy Wiedźmin dołączył do panteonu światowych gwiazd popkultur takich jak James Bond czy Darth Vader. W jaki sposób to argumentuje?
– Wyjdźmy od jednego, podstawowego założenia – rozpoznawalność wizualna. Po premierze trzeciej części gry „Wiedźmin” na okładach innych gier pojawiło się dużo postaci, które przypominają trochę z wyglądu Geralta – wyjaśnia autor książki o fenomenie tego bohatera.
– Druga rzecz to jego historia i zawód. Mogę nie pamiętać fabuły i tytułów filmów o Jamesie Bondzie, ale pamiętam, że to agent Jej Królewskiej Mości. Z Wiedźminem mam tak samo – to płatny zabójca potworów. Jest rozpoznawalny za sprawą literatury, gier i serialu – dodaje wykładowca Dolnośląskiej Szkoły Wyższej.
Adam Flamma zwrócił także uwagę na to, że autor książek o Wiedźminie - Andrzej Sapkowski stworzył materiał, który można bardzo mocno rozwijać.
W rozmowie z tuWroclaw.com badacz wyjaśnia, na czym polega fenomen Geralta z Rivii oraz z czego wynika sukces gier, serialu oraz książek. Zastanawia się też, czy Wiedźmin polskim bohaterem.
Rozmowę można obejrzeć poniżej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze