Kiedyś był potężnym magazynem zboża, od ćwierć wieku popadał w ruinę. Teraz w elewatorze zbożowym Odra na wrocławskim Kleczkowie powstają mieszkania. Obok wyrosną też dwa nowe budynki. Zaglądamy na plac budowy, bo dużo się tam dzieje!
Elewator na Kleczkowie we Wrocławiu (tzw. elewator zbożowy „Odra”) to jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych w północnej części miasta.
Zbudowano go w latach 1938–1939, gdy Wrocław (wtedy Breslau) był ważnym ośrodkiem transportu rzecznego i handlu zbożem. Projekt przygotowali architekci Arthur Pötzsch i Erich Liehr.Nie przez przypadek powstał akurat na Odrą. Był częścią systemu transportu zboża: przypływało ono barkami Odrą, trafiało do magazynu, a potem było wysyłane koleją lub do lokalnych zakładów.
Podczas wojny budynek, ze względu na solidną konstrukcję służył jako schron przeciwlotniczy, a według części relacji był również magazynem amunicji.
Po 1945 r., już w polskim Wrocławiu, elewator dalej pełnił swoją pierwotną funkcję – magazynu i przeładowni zboża. Działał tak aż do końca lat 90., kiedy transport rzeczny i infrastruktura portowa zaczęły tracić znaczenie.
Po 2000 r. obiekt przestał być używany i stopniowo popadał w ruinę. W 2007 r. kupiła go hiszpańska firma Torca. Planowano wyburzenie i zabudowę działki W 2016 r. wyburzono silosy stojące obok. Ale rok później elewator wpisano do rejestru zabytków, co zatrzymało jego zniszczenie.
- Na placu budowy trwają obecnie prace rozbiórkowe i konstrukcyjne na ścianach elewacyjnych elewatora oraz w jego wnętrzu. Jednocześnie prowadzone są wykopy pod garaż podziemny i dwa nowe budynki, które powstaną tuż obok. W najbliższych tygodniach rozpocznie się kolejny etap prac ziemnych związanych z wykonaniem płyty fundamentowej - zdradził portalowi TuWroclaw.com inwestor. To deweloper RealCo, który wcześniej zrewitalizował wrocławski Młyn Maria.
W przebudowanym elewatorze i dwóch nowych budynkach powstaną łącznie 372 mieszkania. Na parterze będą lokale usługowe i handlowe. Powstaną też podziemne garaże i naziemne parkingi, otwarte tereny zielone, plac zabaw, a nawet wybieg dla psów.
Całość ma być gotowa na początku 2028 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co za lipa. Czy oni wszystko muszą przekształcać w mieszkania. Wystarczy, że dookoła powstało to blokowisko. Elewator miał świetny potencjał na lokalne centrum kultury, przestrzeń wystawienniczą i koncertową, a w około elewatora mógłby powstać park z boiskami. Ale nieee, wszędzie stawiajmy blokowiska, najlepiej okno w okno, żeby wycisnąć jak najwięcej PUM. Patodeweloperka rządzi w Polsce.
Z jednej strony masz rację. Ale te wszystkie CALe to odwiedzają głównie emeryci. W tygodniu jak pracuję to po pracy wolę odpocząć niż łazić po takich miejscach. A w weekendy to są tam beznadziejne formy. Po za tym mieszkań jednak brakuje we Wrocławiu. Sprowadza się tu coraz więcej ludzi. Każdy woli pracować na swoje niż na czyjeś poprzez wynajem. A mieszkanie z rodzicami/teściami też nie jest nadmiernie komfortowe. Więc skoro jest popyt to nie ma co się dziwić że jest i podaż.
Co do mieszkań do prawda, tutaj plus jest taki, że powstają one blisko centrum, z dostępem do komunikacji zbiorowej. Nie znaczy to, że miasto nie powinno wyznaczać standardów takich osiedli poprzez plany zagospodarowania. Każde takie osiedle powinno mieć dużo terenów zielonych skomunikowanych z terenami zielonymi w otoczeniu. Powinno mieć też być w miarę samowystarczalne, czyli mieć duży sklep typu Lidl, dostęp do przedszkola i szkoły, żeby nie generować korków w mieście.
Co za lipa. Czy oni wszystko muszą przekształcać w mieszkania. Wystarczy, że dookoła powstało to blokowisko. Elewator miał świetny potencjał na lokalne centrum kultury, przestrzeń wystawienniczą i koncertową, a w około elewatora mógłby powstać park z boiskami. Ale nieee, wszędzie stawiajmy blokowiska, najlepiej okno w okno, żeby wycisnąć jak najwięcej PUM. Patodeweloperka rządzi w Polsce.
Z jednej strony masz rację. Ale te wszystkie CALe to odwiedzają głównie emeryci. W tygodniu jak pracuję to po pracy wolę odpocząć niż łazić po takich miejscach. A w weekendy to są tam beznadziejne formy. Po za tym mieszkań jednak brakuje we Wrocławiu. Sprowadza się tu coraz więcej ludzi. Każdy woli pracować na swoje niż na czyjeś poprzez wynajem. A mieszkanie z rodzicami/teściami też nie jest nadmiernie komfortowe. Więc skoro jest popyt to nie ma co się dziwić że jest i podaż.
Co do mieszkań do prawda, tutaj plus jest taki, że powstają one blisko centrum, z dostępem do komunikacji zbiorowej. Nie znaczy to, że miasto nie powinno wyznaczać standardów takich osiedli poprzez plany zagospodarowania. Każde takie osiedle powinno mieć dużo terenów zielonych skomunikowanych z terenami zielonymi w otoczeniu. Powinno mieć też być w miarę samowystarczalne, czyli mieć duży sklep typu Lidl, dostęp do przedszkola i szkoły, żeby nie generować korków w mieście.