Grzybowska 4 to inwestycja mieszkaniowa zaprojektowana przez pracownię Hermanowicz Rewski MWH Architekci dla Dom Development, zrealizowana w kwartale między placem Grzybowskim a parkiem Mirowskim. Budynek w kształcie litery U wyróżnia się na tle okolicznej zabudowy niejednorodną bryłą: dwie 17-piętrowe wieże od strony północnej, otwarte na zieleń parku, oraz niższe, siedmiopiętrowe skrzydła prostopadłe do ulicy Grzybowskiej. Ta asymetria nie jest przypadkowa – wieże zapewniają widok i ekspozycję na park, skrzydła domykają dziedziniec i chronią go przed hałasem.
Elewację ożywiają ceramiczne żaluzje, które nadają masywnej bryle lekkości i stanowią rozpoznawalny detal architektoniczny inwestycji. Nocne podświetlenie budynku podkreśla jego strukturę i wyróżnia go w panoramie tej części Śródmieścia.
Centralnym elementem założenia jest wewnętrzny dziedziniec – jak na śródmiejską zabudowę przestronny: skrzydła budynku dzieli 38 metrów, a długość podwórza wynosi 77 metrów. Na patio zaplanowano zieleń, fontannę oraz ogródki przynależące do apartamentów parteru. Na stropie dwupoziomowego garażu podziemnego – który mieści 478 stanowisk – projekt zieleni opracowany przez pracownię urabandesign przewiduje ogrodzony ogród z betonowymi donicami, brzozami, krzewami i kwiatami. Dziedziniec funkcjonuje jako bufor między rytmem Śródmieścia a ciszą, której można oczekiwać po wejściu do budynku.
Wejście do kompleksu prowadzi przez całodobową recepcję. Części wspólne wykończono materiałami wyższego standardu, a całość objęta jest ochroną.
Kompleks obejmuje 287 mieszkań, w tym 5 penthouse'ów, o metrażach od 38 do 250 m². Ponadstandardowa wysokość pomieszczeń – 287 cm – i okna o wysokości 240 cm decydują o proporcjach wnętrz: mieszkania są jasne, a przestrzeń nie sprawia wrażenia stłoczonej mimo centrycznej lokalizacji budynku.
Bezpośrednie sąsiedztwo ruchliwej ulicy Grzybowskiej nie przekłada się na uciążliwości akustyczne wewnątrz lokali. Okna wyposażono w podwyższone współczynniki pochłaniania hałasu, a tarasy osłonięte są składanymi szybami – rozwiązanie, które pozwala korzystać z zewnętrznej przestrzeni bez rezygnacji z izolacji akustycznej.
Parter inwestycji zajmuje 14 lokali usługowych o łącznej powierzchni blisko 4 000 m², zlokalizowanych od strony ulicy Grzybowskiej. Układ ten wpisuje się w logikę śródmiejskiej zabudowy mieszanej: mieszkańcy mają usługi w zasięgu ręki, a parter budynku aktywuje pierzeję przez cały dzień.
Grzybowska 4 stoi przy placu Grzybowskim, w odległości około 500 metrów od stacji metra i 200 metrów od parku Mirowskiego. Pałac Kultury i Złote Tarasy są dostępne pieszo w kilka minut. Dworzec Centralny, linie tramwajowe i autobusowe oraz stacje metra M1 i M2 – przy skrzyżowaniu Ronda ONZ – tworzą komunikacyjne zaplecze, które sprawia, że samochód w codziennym funkcjonowaniu staje się opcją, nie koniecznością.
Park Mirowski od strony północnej to rzadki w tej części miasta bufor zieleni. Dla budynku oznacza to widok z wież na zieleń zamiast na kolejną pierzeję, a dla mieszkańców – dostęp do terenu rekreacyjnego bez konieczności wyjazdu poza dzielnicę. Na warszawskim rynku nieruchomości premium taka kombinacja – centralność i własna zieleń – należy do najrzadziej dostępnych i najbardziej poszukiwanych.
Z obserwacji transakcji w inwestycjach tego typu wynika, że apartamenty łączące centralną lokalizację z rzeczywistą izolacją akustyczną i dostępem do własnej zielonej przestrzeni należą do tych, które najlepiej trzymają wartość na rynku wtórnym. Grzybowska 4 spełnia oba warunki – i to w dzielnicy, gdzie podaż nowych projektów o porównywalnym standardzie pozostaje ograniczona. Agencja nieruchomości premium Małycha Agency obsługuje transakcje w tej inwestycji zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, i odnotowuje konsekwentne zainteresowanie ze strony kupujących poszukujących połączenia śródmiejskiej lokalizacji z rzeczywistą ciszą dziedzińca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
i niby dlaczego to jest we wrocławskich wiadomościach??