Firma PDM Development, która miała już rok temu oddać 70 rodzinom należne im mieszkania w Kiełczowie pod Wrocławiem, złożyła wniosek o upadłość z porozumieniem. Wszystko przez to, że źle zainwestowała pieniądze, a w związku z tym nie miała za co kontynuować prowadzonych prac.
Szanse na odzyskanie wszystkich wpłaconych przez poszkodowanych pieniędzy są nikłe, bo nie są oni jedynymi wierzycielami. Majątkiem podzielą się zatem: budowlańcy, banki, komornicy, ZUS i dopiero niedoszli właściciele mieszkań.
Dzięki porozumieniu zgłoszonemu wraz z wnioskiem, przed sądem będzie można walczyć o przejęcie działki, a nie tylko o sam podział majątku developera, co nastąpiłoby w przypadku zgłoszenia zwykłej upadłości.
Jeżeli na podstawie decyzji sądu uda się wywalczyć prawa do nieruchomości, na wstępie wierzyciele będą musieli zapłacić 1,5 miliona złotych za zadłużoną ziemię. Wtedy samą budowę muszą już skończyć za własne pieniądze, gdyż taki był warunek porozumienia.
Inwestycja gotowa jest w 30%, a na jej wykończenie potrzeba jeszcze około 6 milionów złotych. Pieniądze te są nieosiągalne dla pokrzywdzonych, którzy wpłacili developerowi nieraz po 250, 300 tysięcy złotych, a teraz nie mają nawet, gdzie mieszkać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze