Było już przed godz. 23, gdy 24-letnia Natalia i druga klientka saunarium wrocławskiego aquaparku zostały napastowane przez obcego mężczyznę w basenie schładzającym. Twierdzą, że ochrona im nie pomogła, więc wezwały policję.
Do molestowania w strefie saun Aquaparku Wrocław doszło w środę, 2 września, tuż przez zamknięciem obiektu. Dwie klientki zgłosiły policji fakt napastowania przez mężczyznę w wieku 30-35 lat, pulchnego bruneta pod wpływem alkoholu. Dziewczyny się nie znają, obie mają po dwadzieścia parę lat.
- Mnie chwycił za pierś i pośladek, nie wiem, co zrobił jej drugiej, ale płakała i była bardzo roztrzęsiona, a policjantka powiedziała, że sytuacja tam była dość poważna - mówi Natalia, jedna z molestowanych klientek basenu.
I dodaje, że zarówno pracownicy saunarium, jak i ochrona obiektu, nie byli szczególni skorzy do interwencji. - Gdy powiedziałam im, co się stało, usłyszałam, że oni tego na własne oczy nie widzieli, więc nie wiedzą, czy to się stało - relacjonuje.
Wezwana na miejsce policja przyjechała szybko, spisała dziewczyny i zaprosiła je następnego dnia na komendę w celu złożenia zeznań. Zapowiedziała, że pozyska od Aquaparku Wrocław monitoring. Niestety, przez to, że nie udało się złapać napastnika na gorącym uczynku, wymknął się z obiektu przed przyjazdem funkcjonariuszy.
CZYTAJ TEŻ: MATKA Z DZIECKIEM OPLUTA W TRAMWAJU [MONITORING]
Natalia opisała sprawę w mediach społecznościowych, by ostrzec inne kobiety, znaleźć inne pokrzydzone lub dodatkowych świadków zdarzenia. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy o konieczności przywrócenia tzw. kobiecych wtorków saunowych w Aquaparku Wrocław. Był to dzień, gdy mężczyźni nie mieli na sauny wstępu, dzięki czemu klientki mogły się czuć bezpiecznie i swobodnie. Opcja ta została wycofana z oferty obiektu po kwarantannie - spółka w obliczu rządowych ograniczeń, spadku frekwencji i niższych dochodów uznała ją za nieopłacalną.
- Po uchyleniu przez ustawodawcę stanu epidemii lub zagrożenia epidemiologicznego wywołanego wirusem COVID-19 zarząd Wrocławskiego Parku Wodnego rozważy przywrócenie „wtorków dla kobiet” - zapowiada Aneta Rawecka z WPW.
I podkreśla, że temat jest dla Aquaparku bardzo ważny i "absolutnie nikt go nie lekceważy". - Dokładamy wszelkich starań, by zagwarantować bezpieczeństwo osobom korzystających z naszego obiektu. W szczególności służy temu rozbudowany system monitoringu oraz obecność ochrony, która w pierwszej kolejności ma za zadanie przeciwdziałać naruszeniom prawa. Każdy nasz klient w razie poczucia jakiegokolwiek zagrożenia może skorzystać z pomocy naszych pracowników i zapewniam, że nie zostanie w tym zakresie w jakikolwiek sposób pominięty - mówi Rawecka.
Natalia, która padła ofiarą napastowania w basenie, podkreśla, że "kobiece wtorki" nie rozwiążą problemu. - Obsługa obiektu, czyli pracownicy i ochrona, powinna być na co dzień bardziej wyczulona na niepokojące sygnały od kobiet i reagować natychmiast. W moim przypadku niestety tak się nie stało - komentuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze