Reklama

Dwugłos trenerski po meczu Śląsk - Korona. "Nikt nie zasłużył na trzy punkty"

08/04/2018 11:12

Śląsk Wrocław nadal nie zachwyca, a w sobotę po słabym meczu zremisował z Koroną Kielce 1:1. Obaj szkoleniowcy po spotkaniu przyznawali, że podział punktów jest sprawiedliwym rezultatem.

Gino Lettieri (trener Korony): To nie był wyjątkowy mecz. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale popełnialiśmy zbyt dużo łatwych błędów i trudno było nam wywierać presję na przeciwniku. Nie możemy popełniać takich błędów, jak sprokurowanie rzutu karnego. Mieliśmy piłkę, straciliśmy ją i Śląsk przeprowadził akcję, po której sędzia podyktował "jedenastkę". Podobny błąd przydarzył nam się w starciu z Arką Gdynia, gdyby nie to, zagralibyśmy na zero z tyłu. Myślę, że obie drużyny mogą być zadowolone, bo nikt nie zasłużył na trzy punkty.


W tym sezonie tylko siedem razy przegraliśmy, a w rundzie rewanżowej przegraliśmy o jeden mecz mniej. Drużyna wykonała dobrą pracę, bo w porównaniu z poprzednim sezonem straciliśmu 16 lub 17 bramek mniej i zdobyliśmy 6 punktów więcej. Jestem z tego zadowolony. Teraz trzeba patrzeć na kolejne siedem meczów i Puchar Polski.

Reklama

WIOSENNEJ BEZNADZIEI CIĄG DALSZY. ŚLĄSK NADAL BEZ WYGRANEJ W TYM ROKU


Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): To wyrównany mecz, dużo walki i myślę, że zasłużony remis, bo gdyby któraś drużyna wygrała, to... Chociaż ten rzut wolny w końcówce mógł nam coś dać. Marcin Robak jest jednym z najstarszych zawodników, ma dużo do powiedzenia i on wykonywał. Przed meczem mówiliśmy o Kamilu Dankowskim, bo on ma taki strzał z prostego podbicia, z dużą siłą rażenia. Ale jest hierarchia w drużynie, starszy wziął piłkę i strzelił.

Reklama

O moim zespole powiedziałbym, że jest postęp i krok do przodu. Dużo walki i daleka droga jeszcze przed nami, dużo do poprawienia. Mieliśmy dobry początek, później nas zatkało, nie umieliśmy przytrzymać piłki i popełnialiśmy za dużo strat. W drugiej połowie w obydwie strony były akcje, która mogły przynieść bramkę. Sprawiedliwy remis.


Po pierwszej połowie uważałem, że traciliśmy za dużo piłek. W przerwie myśleliśmy, że jak Arkadiusz Piech pójdzie do środka to przytrzyma piłkę, zasłoni się i lepiej ją rozprowadzi niż Sebastian Bergier. Dlatego go zmieniliśmy. Ale podziękowałem mu, jestem zadowolony, trzeba się krok po kroku ogrywać. Będziemy mieć z niego jeszcze dużo pożytku.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości