Reklama

„Formuła koncertów online wyczerpała się. Nie chcę wpisywać się w ten trend” [WYWIAD]

15/10/2020 09:24

– Formuła koncertów online już dawno się wyczerpała. To zdecydowanie półśrodek, więc tym bardzie nie zamierzam wpisywać się w ogólnoświatowy trend relacjonowania wydarzeń za pośrednictwem Internetu – mówi nam Radek „Bond” Bednarz, organizator festiwalu Eklektik Session.

Michał Hernes: Są pewnie tacy, którzy zastanawiają się, czy tegoroczna edycja Eklektik Session na pewno się odbędzie.
Radek "Bond" Bednarz: Odbędzie się, choć dochodzą do mnie sygnały, że ludzie gubią się w przekazach medialnych. Przygotowania, które poczyniliśmy na przestrzeni wielu miesięcy, nie pójdą jednak na marne.  


Koncerty, w ramach Jazzu nad Odrą można było obejrzeć także online. Czy w przypadku Eklektik Session będzie podobnie?
Nie planujemy transmisji online, między innymi z symbolicznych pobudek. Chcemy podkreślić wartość niepodważalnego doświadczenia muzyki na żywo. Chcę uspokoić tych, którzy odczuwają zagrożenie w związku z wizytą na naszym festiwalu, w przestrzeni Galerii na Czystej. Zapewniam, że zadbamy o najwyższe standardy bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że nie ma powodu, by w wyniku tych obaw odpuścić sobie wizytę na festiwalu. Rzecz jasna każdy podejmie w tej sprawie indywidualną decyzję i uszanujemy ją.

Reklama

Wielu artystów podkreśla, że koncerty w internecie to nie to samo.
Myślę, że formuła koncertów online już dawno się wyczerpała. To zdecydowanie półśrodek, więc tym bardzie nie zamierzam wpisywać się w ogólnoświatowy trend relacjonowania wydarzeń za pośrednictwem internetu. Ich magia polega na wrażeniu, które wywierają na publiczności i na działającym w dwie strony elektrycznym przekazie. Odczucie tego jest możliwe tylko, gdy doświadcza się koncertu na żywo.


Hasło tegorocznej edycji – „Boxed” – jest trochę przewrotne, ale chcę w nim podkreślić, że obecnie jak nigdy potrzebujemy wzajemnego szacunku, zrozumienia, kontaktu z drugim człowiekiem i zwykłej, czasem najzwyklejszej, rozmowy . Taką przestrzenią jest na co dzień Eklektik Art, wokół której odbędzie się tegoroczna edycja festiwalu.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: FESTIWAL NOWE HORYZ0NTY ODBĘDZIE SIĘ W NOWEJ FORMULE. "PODJĘLIŚMY TRUDNĄ DECYZJĘ"


Co to za przestrzeń?
To siedziba Fundacji Eklektik Art Charity, która od lutego tego roku mieści się w Galerii na Czystej. Byliśmy w niej obecni także, gdy wszystko się zatrzymało. Dalej organizowaliśmy tam wernisaże i Eklektik Room – cykl koncertów w intymnej scenerii, które są rejestrowane i można je obejrzeć na naszej stronie.


To przestrzeń łącząca w sobie muzykę i sztukę, twórców i odbiorców. Jednocześnie łamie bariery między twórcą a odbiorcami, które mocno przez ostatnie lata narosły. To przestrzeń, w której można się spotkać z wybitnym artystą i po prostu z nim porozmawiać.

Reklama

Z czego wynikają te bariery?
Z mechanizmów marketingu, a także z potrzeby poczucia się wyjątkowym. Niektórzy artyści wpisują się w tę narrację i są absolutnie niedostępni. Moim zdaniem takie myślenie jest mocno przestarzałe. Artysta, jak każdy człowiek, wstaje rano, myje zęby, pije kawę i zastanawia się, co zrobić z resztą swojego dnia.


W tym roku na festiwalu będzie można spotkać się i porozmawiać z gigantem afrobeatu, jakim jest Dele Sosimi. Nadarzy się niepowtarzalna okazja, by nawiązać z nim choćby chwilową znajomość.

Reklama

Oznacza to, że Sosimi przyleci do Wrocławia?
Tak, choć z uwagi na nowe obostrzenia nie jest to takie oczywiste, jak było dwa tygodnie temu. Dele mieszka w Londynie, a powracających z Polski do Wielkiej Brytanii czeka obowiązkowa kwarantanna. Dele ma zaplanowany na koniec października duży, coroczny koncert, ale bardzo chce przyjechać do Wrocławia i stara się go przełożyć, żeby mimo kwarantanny pojawić się na festiwalu.


Kogo jeszcze będzie można spotkać na Eklektik Session?
Ekow Alabi, który urodził się w Ghanie, ale od lat mieszka w Berlinie i współpracował z wieloma muzykami takimi jak Ziggy Marley, Manu Dibango czy Jimi Tenor. Odwiedzi nas również José Manuel Albán Juárez, czyli znany jako Manolo muzyk, który współpracuje z plejadą polskich artystów, chociażby Łoną.

Reklama

Co jeszcze przygotowaliście?
W piątek, na inaugurację festiwalu, czeka nas wystawa „Empathic Design”. Będzie to prezentacja Laboratorium Obiektów i Przestrzeni Interaktywnych, za której kształt odpowiadają Dominika Sobolewska, Patrycja Mastej i Sebastian Sobótka – związani z wrocławską Akademią Sztuk Pięknych. W ramach bezprecedensowej wystawy zobaczymy zaawansowane projekty wielu studentów ASP, ich wspólnym mianownikiem jest bardzo ludzki design. Sugeruje rozwiązania, o których być może nieco zapomnieliśmy, ale które są ważne dla nas i naszej planety. Nie jest to absolutnie sztuka dla sztuki i dla grupy wybranych, zainteresowanych tematem, osób. Myślę, że bardzo ważne dla nas jako społeczeństwa jest, żeby spojrzeć na te prace i zastanowić się nad nimi, a także dobrze się bawić. Zapraszam, żeby doświadczyć tego samemu.


Polecam także finał, który każdego roku jest wyjątkowy. Eklektik Afrobeat Orchestra poprowadzi Dele Sosimi, a zagrają w niej goście festiwalu i lokalni muzycy. Na pewno będzie to niepowtarzalny koncert.

Reklama

Czy macie w zanadrzu plan awaryjny, jeśli Sosimi nie doleci?
Mamy plan B, ale zakładam, że nie będzie konieczności wprowadzenia go w życie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości