Reklama

FutureNet Śląsk Wrocław samodzielnym liderem 1. ligi! [RELACJA]

03/12/2018 01:27

Choć początek sezonu w wykonaniu Czarnych Słupsk jest przeciętny, niewątpliwie jest to drużyna o dużym potencjale, na którą trzeba uważać. Zawodnicy Radosława Hyżego musieli mocno zdawać sobie z tego sprawę, bowiem udało im się niemal całkowicie zdominować rywala z Pomorza. W sobotnim spotkaniu wyrównana była tylko pierwsza kwarta. W pozostałych wrocławianie dali pokaz swojej siły i wygrali pewnie 96:83.

Na początku meczu obie drużyny miały problem z organizacją w obronie i łatwo dopuszczały do otwartych pozycji. W strefie podkoszowej sporo problemów sprawiał gospodarzom Damian Cechniak, Śląsk nie pozwalał jednak rywalom odskoczyć za sprawą trafień Aleksandra Leńczuka i Aleksandra Dziewy. W kolejnych minutach dobrą zmianę dał Jakub Musiał (siedem zdobytych punktów z rzędu), ale w drużynie Czarnych trafiać zaczął Mantas Cesnauskis. Po ofensywnej pierwszej kwarcie wrocławianie prowadzili minimalnie, 29:28.


Trójkolorowi zupełnie zdominowali za to drugą część gry. Dobra obrona na jej początku sprawiła, że goście nie trafili z gry przez pierwsze 3 minuty. W międzyczasie zza łuku przymierzyli Robert Skibniewski i Aleksander Dziewa, a pod koszem punkty dołożył Karol Michałek. W miarę upływu czasu gospodarze rozkręcali się coraz bardziej i m.in. po kolejnych trójkach Aleksandra Leńczuka czy Norberta Kulona wypracowali wysoką przewagę. Do przerwy zawodnicy Radosława Hyżego trafili 8 z 16 prób za 3, wygrali drugą kwartę 30:15 i prowadzili 58:42.

Reklama

W trzeciej ćwiartce w zasadzie jasne stało się już, kto zwycięży to spotkanie. Czarni szukali swoich szans i starali się poderwać, momentami byli jednak zupełnie bezradni zarówno w ataku jak i w obronie. Śląsk nadal świetnie rzucał z dystansu - ponownie trafili Norbert Kulon, Jakub Musiał czy Tomasz Żeleźniak. Poza efektownym wsadem Karola Michałka, kwintesencją dominacji Wojskowych był trafiony przez Kulona niemal z połowy boiska buzzer beater, wieńczący trzecią część gry. Wojskowi prowadzili już 87:75.


Końcowy wynik (96:83) nie do końca oddaje skalę dominacji gospodarzy w tym spotkaniu. W czwartej kwarcie Trójkolorowi niezmiennie kontrolowali mecz i choć rywale ostatecznie zniwelowali przewagę do 13 oczek, nie byli w stanie znaleźć argumentów na dobrze dysponowaną drużynę Hyżego.

Reklama

Zwycięstwo nad Czarnymi pozwoliło Śląskowi zostać samodzielnym liderem 1. ligi. Wrocławianie prowadzą z bilansem 10-2, a stawka za ich plecami bardzo się wyrównała. Rawlplug Sokół Łańcut (9-3) przegrał w Lesznie 74:85 z Jamalex 1912 Polonią (8-4), a WKK Wrocław (8-4) niespodziewanie uległo w Kutnie 69:82 Polfarmexowi. Enea Astoria Bydgoszcz wyrwała za to w Pruszkowie zwycięstwo Zniczowi (88:87) i legitymuje się takim samym bilansem jak Polonia i WKK. Drużynę Radosława Hyżego czekają zatem w najbliższym czasie niezwykle trudne i ciekawe mecze. Już za tydzień Trójkolorowi wybiorą się do Bydgoszczy, kolejne weekendy przyniosą natomiast wrocławskie derby oraz przedświąteczny wyjazd do Łańcuta.


FutureNet Śląsk Wrocław - Czarni Słupsk 96:83 (28:27, 30:15, 27:15, 11:26)
FutureNet Śląsk: Dziewa 24 (2), Kulon 24 (5), Musiał 16 (2), Michałek 12, Leńczuk 8 (2), Żeleźniak 6 (2), Skibniewski 6 (2), Pietras 0.
Czarni: Cesnauskis 20 (4), Wyszkowski 12 (4), Pełka 12 (2), Kordalski 12, Długosz 10, Seweryn 7 (1), Cechniak 6, Rypiński 4, Sprengel 0.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości