W internecie kwitnie handel czasowymi, skasowanymi biletami jednorazowymi. Kupujący liczą na to, że jeśli zdobędą taki z dniem i godziną, w której złapali ich kontrolerzy – unikną płacenia kary. W MPK mówią jednak wprost: nie z nami te numery.
„Kupię bilet czasowy mpk ważny dnia 17.01.11 w godz ok. 15:30. Dobrze zapłacę.”
Legenda miejska głosi, że jeśli wpadniesz na kontroli w autobusie czy tramwaju, to jest sprawdzony sposób by nie płacić należności za brak biletu. Wystarczy zdobyć jakikolwiek inny bilet skasowany w dniu i godzinie naszej podróży, i przedłożyć go w MPK. Takie wnioski miałyby być rozpatrywane pozytywnie a kara anulowana.
I rzeczywiście. Takich reklamacji do Działu Kontroli Biletów i Skarg przy Powstańców Śląskich wpływa bardzo dużo. Pasażerowie piszą w nich, że bilet mieli, ale przy kontroli gdzieś im się zapodział, zaginął na dnie plecaka czy torebki. Ale zasady są stałe i bilet zawsze trzeba okazać na wezwanie a nie np. dzień później.
- Bilet jednorazowy, zwykły czy czasowy, jeśli nie został pokazany kontrolerowi w trakcie przejazdu nie podlega reklamacji – mówi Marek Jabłoński z MPK.
Na forach internetowych średnia cena za skasowany bilet to ok. 30 złotych.
- Osoby, które kupią taki bilet, tak naprawdę zapłacą podwójnie, bo kary i tak nie unikną. Opłata za przejazd bez ważnego biletu to 120 złotych (plus cena biletu, który powinniśmy skasować). Kwota ta może być mniejsza tylko w wypadku, gdy zapłaci się ją w ciągu 7 dni - komentuje Janusz Krzeszowski, rzecznik MPK .
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze