Na krewkiego kierowcę natrafili w poniedziałek wrocławscy strażnicy miejscy. Mężczyzna, w aucie którego założyli blokadę, zrobił im karczemną awanturę, zwyzywał i groził wspólnie z kolegami z pracy.
Patrol Straży Miejskiej Wrocławia w poniedziałek, 14 października, o godzinie 17.40 na ul. Borowskiej zakładał urządzenia blokujące na samochody zaparkowane nieprawidłowo. Ich kierowcy nie zastosowali się do znaku zakazu zatrzymywania się.
- Jeden z nich przyszedł na miejsce i utrudniał funkcjonariuszom wykonywanie czynności służbowych kierując pod ich adresem pogróżki i obelgi - mówią strażnicy.
Mężczyzna był ponoć agresywny i odmówił okazania dokumentów. W obronie krewkiego kierowcy stanęło 6 pracowników firmy, w której zatrudniony był mężczyzna. Na miejsce wezwano więc patrol policji, który udzielił wsparcia straży miejskiej, uspokoił sytuację i przejął dalsze czynności w sprawie. W tej sprawie zatrzymano dwie osoby - w wieku 41 i 32 lat, które dopuścimy się znieważenia funkcjonariuszy. Teraz grozi im dwa lata pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze