Grzegorz Ś., prezes grupy kapitałowej działającej w branży biopaliw oraz spirytusowej, został aresztowany na trzy miesiące. Biznesmen usłyszał zarzuty wyprowadzenia z majątku spółek 96 milionów złotych. Wraz z nim za kraty trafiły jeszcze dwie osoby.
Grzegorz Ś. miał być właścicielem Śląska Wrocław. Biznesmen wygrał przetarg, ale umowa nie została zrealizowana. Teraz w sądzie Ś. chce odszkodowania od miasta, a miasto zapowiada, że też poda biznesmena do sądu.
To jednak najmniejsze zmartwienie Ś. Bo kilka dni temu został on zatrzymany przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA zarzuca mu, że wyprowadził z zarządzanych przez siebie spółek 96 milionów złotych, które trafiły do innych podmiotów kontrolowanych przez Grzegorza Ś.
CZYTAJ TEŻ: NIEDOSZŁY WŁAŚCICIEL ŚLĄSKA ZATRZYMANY PRZEZ CBA
W skrócie chodzi o to, że Ś. zarządzał firmami, które dawniej należały do Aleksandra Gudzowatego, a po śmierci multimilionera trafiły do jego syna Tomasza i właśnie do Grzegorza Ś. Panowie mieli być współwłaścicielami, ale nie mogli dojść do porozumienia. Gudzowaty mówił, że Ś. nie działa zgodnie z prawem, zaś biznesmen zapewniał, że wszystkie jego operacje są zgodne z prawem.
Grzegorz Ś. już usłyszał zarzuty, a sąd uznał, że lepiej dla sprawy będzie, jeśli biznesmen na trzy miesiące trafi do aresztu. Śledczy dodają, że sprawa jest rozwojowa, a 96 milionów to tylko wstępny szacunek. Przeszukano już kilka miejsc na terenie Mazowsza oraz Dolnego Śląska, zabezpieczono różne nośniki danych. CBA nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze