Wrocławską Halę Stulecia czeka wielka kąpiel. Obiekt musi zostać wyczyszczony, bo jego elewacja została zniszczona przez spaliny. Akcja pochłonie ponad milion złotych. Trwa właśnie ustalanie, czym dokładnie czyścić elewację. Ale przede wszystkim ma to być woda pod dużym ciśnieniem.
Kompleksowy remont elewacji po raz ostatni odbył się w 2009 roku, a więc szesnaście lat temu. Od tego czasu Hala Stulecia nieco poszarzała. - Zanieczyszczenia pochodzą głównie z emisji spalin grzewczych i komunikacyjnych, zawierających tlenki siarki i azotu. Te związki w postaci pyłów, gazów i kurzu osadzają się na powierzchni ścian, w zagłębieniach tynków oraz na detalach architektonicznych - tłumaczy Katarzyna Wienconek ze spółki Hala Ludowa.
- Problem stanowią bardzo ciemne i twarde nawarstwienia pochodzenia atmosferycznego, które powstają w zanieczyszczonym środowisku. Skutkiem tego są destrukcyjne procesy, takie jak powstawanie patyny oraz czarnych osadów - sadzy i substancji smolistych tworzących zwartą i twardą skorupę. Prace mają na celu zachowanie ponad stuletniej, historycznej tkanki obiektu UNESCO oraz jego dalszą ochronę - dodaje.
- Zaplanowane prace wynikają wprost z zaleceń konserwatorskich oraz odbywać się będą pod jego nadzorem. Odbędą się próby i testy, aczkolwiek dominującą metodą będzie czyszczenie hydrodynamiczne, czyli z użyciem wody pod ciśnieniem - mówi dalej Katarzyna Wienconek z Hali Ludowej.
Na razie nie ma terminu rozpoczęcia wielkiej kąpieli. Wiadomo jednak, że ma się ona odbyć w tym roku. Ministerstwo kultury zdecydowało właśnie, że dołoży do prac 1,1 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze